miejski bandyta, witaj
dziewczyny, ja na spiocha nie moge. Nie chce straszyc, ani nic z tych akcji. Mojej mamy kolezanka ogromna tragedie przezyla wlasnie przez takie karmienie, nakarmila swoja 4 miesieczna coreczke w nocy na spiocha na lezaco, tylko glowke jej podniosla i polozyla ja spac, a rano..same sie domyslacie, malej cofnal sie pokarm i sie zadlawila

Bylam na pogrzebie i widzialam ta matke, jak byla zalamana, to bylo dobre 10 lat temu, ale pamietam dokladnie. Wiem od mamy, ze nie wyszla z tego, malzenstwo sie rozpadlo, bo maz ja winil. Nieoposana tragedia.
I mimo ze wiem ze to rzadko sie pewnie zdarza, zawsze jak karmilam malego noca mialam przed oczami twarz tamtej kobiety i zawsze czekam do odbicia, nawet jak to czasem pol godziny trwalo w nocy, a ja zasypialam juz ze zmeczenia :/ takie to na mnie zrobilo wrazenie
u nas dalej mlekowy zastoj

nie pije nic, wczoraj 80ml, ale za to wtrabil 4 jogurty..wiec spoko, ale nie dla portfela, ze tak powiem

Kupuje mu jogurciki od 6 miesiaca bobovity i nestle.
I mam pytanie, babydream ma jogurty od 9 miesiaca, bananowe, a sklad taki sam jak te nestle czy bobovity, myslicie, ze moge je podawac? sa duzo tansze, 6,99 za 4 szt, a tamte 11zl za 4 szt
A wagowo to Leos spory jest, bo 8,80kg i 75 cm, czyli waga na 75 centylu, a wzrost poza miara

mimo duzej wagi jest szczuply bardzo, ale faldki na raczkach ma i policzki pyzate. Ogolnie na zaglodzonego nie wyglada.
Ale wiecie, waga to nie wszystko, mozna miec wage duza a niedobory witamin i mineralow, a takie maluchy jak nasze jednak powinny mleko pic, czy od mamy, czy mm, to dla nich najlepszy pokarm.
Fajnie miec wyregulowane godziny karmienia, nawet jesli tylko dla pokarmow stalych

u nas tez staramy sie regularnosc prowadzic. Ale dyktowana przez drzemki, bo Leos raz pospi 2 godziny, raz 30 min
A co myslicie o BLW? mnie na pocztku jakos to nie orzypadlo do gustu, ale ostatnio mialam Leosia na kolanach jak jadlam obiad i wzial sobie brokula z mojego talerza

na szczescie nie gorocego i bez zadnych dodatkow, nie zjadl oczywiscie, ale "pociamal". Banana juz tez probowal, czasem tem mu daje kawalek jablka to possania

widac, ze to to strasznie intryguje i chociaz nie bardzo wie jak rozdrabniac jedzenie (nie ma jeszcze zabkow) to chcialby juz bardzo
Chyba mu kasze zrobie na gesto i pokroje w kostke, moze da rade takiemu wyzwaniu
