• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Rozwoj naszych maluszkow

Chciałam się pochwalić, że mój Antek w sobotę zaliczył pierwsze prawdziwe nurkowanie na basenie! :tak:całe 3s pod wodą! A jaką miał zdziwiona minę, jak się wynurzył... :-D I w ogóle wszystkie maluchy takie dzielne były, że aż ciężko uwierzyć! Rewelacja.. tak więc Aestima i Misialina - korzystajcie z basenu, bo na każdych zajęciach coś nowego! A - i za 2 tyg. ma być profesjonalny fotograf do podwodnych fotek, to jak nam coś pstryknie to się pochwalę! :tak:Póki co, tylko "nadwodne" :
img_4176.jpgimg_4174.jpg
 
Ostatnia edycja:
reklama
traschka

Postanowiła raczej przegonic (przynajmniej niektórych:-) Oli jeszcze długo nim stanie.

I nie siedzi ten moj bobas, ale pełaz i cwiczy raczkowanie - tyłek do góry tylko nad przedramionach sie przemieszcza.

Oli najszybciej tez za komórka i za psem, ale ostatnio jak widzi, ze Amela sie czyms bawi to juz tam jest i zabiera:-D

Gratulacje dla wszystkich maluszkow, ktore swoimi postepami wywołuja tyle usmiechów.
 
Szymi sprawnie porusza się po domu i wspina się na wszystko, ale totalnie NIC nie mówi, wydaj tylko okrzyki radości... ale mój mąż też małomówny więc może po tatusiu tak ma;)
 
Co prowda nie tutaj Doris pisała, że już tęskni za " stacjonarnością" Julii, ale powiem, a nie mówiłam;-)
Olga zdjęcia super, widać, że Antek ma niesamowitą frajdę!!!
dubeltówka zdjęcie niesamowite:szok:

Wytłumaczcie mi jeszcze jak to jest, że te dzieci nie zachłystują się i nie łykają wody, bo nie umiem sobie tego wyobrazić:zawstydzona/y:

Dziewczynom od niestacjonarnych maluchów nic na pocieszenie nie powiem...im dalej w las, tym wiecej drzew, jednyny plus taki, że Maja po niecałym miesiącu nauczyła się kontrolować 95% swoich upadków, w zasadzie, to ona już siada ze stana - zgina nóżki, przechyla się do przodu i bam! To jest jakieś pocieszenie, z drugiej strony tak zasuwa, że nadążyć za nią nie można i wstaje wszędzie, przy oknie, przy ścianie, nie wspominając sofy, łóżka i szafek. Najgorzej, że wstaje też przy ruchomych rzeczach, pchaczu na przykład od przodu, przy krzesełku do karmienia, ba, przy baniaku z mineralną też. Ostatnio uwiesiła się na relingu od szafki ze zmywarką, ledwo go dosięgnęła, ale jak już zlapała, to nogi do góry i wisiała normalnie:szok:
 
reklama
Mrsmoon - u nas instruktorka robiła to tak, że przed zanurzeniem brała każde dziecko na ręce, liczy do 3 i dmucha mu w buźkę - wtedy dzieci automatycznie wstrzymują oddech.. a po jakimś czasie będą to robic już przy liczeniu do 3.. :tak: no, może Antek był wyjątkiem, bo po dmuchnięciu zaczął się pani śmiać prosto w twarz i musiała powtórzyć, ale generalnie wszystkie dzieci nabierały powietrza.. No i wszystkie 10 maluchów zdrowo wypłynęło na powierzchnie, więc widać wiedzą, co robią! :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry