jak dla mnie kojec przy dziecku, które ma ogromną chęć poznawania świata i eksplorowania terenu nie jest dobrym pomysłem; jak trzeba malca w bezpiecznym miejscu unieruchomić (a wiadomo, że czasem trzeba) to przecież do łóżeczka można wsadzić (no chyba, że to dom piętrowy i nie ma nic na którymś poziomie);
ALE - wpadłam napisać, że wczoraj byliśmy na kontroli u neurologa (po 3 m-cach) i oficjalnie lek. stwierdziła, że maluch w 100% nadgonił dzieci ur. o czasie - nie odbiega w rozwoju i nie wymaga rehabilitacji:-) emocjonalnie, kontaktowo - też oczywiście bez zastrzeżeń:-) mamy się pokazać, jak mały zacznie chodzić w przód tak "normalnie", bo teraz krokiem dostawnym sobie chadza jak chce, żeby skontrolować czy nie napina stópek do chodzenia na palcach; ale się cieszę!!!:-)