• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ruchy i kopniaczki naszych maluchów

moja malutka coś rusza sie nieśmiało od wczoraj. po dwudniowym maratonie w "figloraju" jak to napisala wisienka :), jest spokój i co za tym idzie zamartwianko, czy wszystko oki.
 
reklama
Moja to nie ma respektu ani przed tata ani przed mama:-p My sie juz smiejemy ze tego to nawet ADHD juz nie mozna nazwac i sie zastanawiamy kiedy ona spi:szok: caly dzien sie rusza i jeszcze w nocy co sie przebudze to czuje. Mam nadzieje ze teraz sie wyszaleje a jak sie urodzi to troche sie uspokoi;-)
 
A powiedzcie mi tylko, czy jest możliwe że te ruchy czuje się zupełnie nisko w podbrzuszu? Bo nie jestem pewna czy to jelita szaleją (uczucie takie jakby z przeproszeniem jakieś gazy tam buzowały i się przesuwały) czy to może jednak mój mały łobuziak? Na razie się nie nakręcam bo większe podejrzenie pada jednak na flaczki i dopóki mi z łokcia się nie wbije gdzieś w żołądek to pewnie nie będę przekonana na 100% że to "to".
 
Salsera ja tez ruchy czuję a to wysoko, niemal na wysokości pepka, a to niziutko w podbrzuszu. To takie wrażenie jakbyś miała tam cos luźnego, co obija się od ścianek brzuszka :)
 
Salsera, to napewno DZIDZIA :) JA tez czuje tak nisko w podbrzuszu, wczoraj nawet mnie pobolewal brzuch i mala caly czas kopala tak niziutko az sie troche bałam czy wszystko OK ze tak nisko
 
Salsera to napewno dzidzia, a upewnisz się wcześniej niż przed łokciem pod żebrem, jakoś niedługo pewnie poczujesz takie przeciąganie, albo zaobserwujesz wędrującą po brzuchu "gulkę", co jak co ale flaczki nie są takie frywolne :-D

Bra ja też zawsze się martwię jak po paru dniach figli śmigli, bardzo słabo czuje synka.
Rozmawiałam na ten temat z ginem i on mnie uspokoił - mówi że dziecko wtedy odwraca się pupcią i pleckami w stronę brzucha i kopie w kierunku kręgosłupa, a tego już nie czuć albo bardzo słabo wyczuwalne ruchy są :) Więc jak coś cie martwi, zawsze możesz do niego popukać :)
U mnie pomaga jeszcze jak tata przez "głośnik" - pępek namawia synka na przybicie piątala i skopania mamy - jakoś sie wtedy młody zabiera do fikołków :-D
 
Ach wolałabym, żeby nasz niunia była nieśmiała i delikatna jak niektóre wasze... A niestety mimo zamówienia na aniołka nic mnie nie oszczędza :sorry2: Wali ile sił i nie respektuje doby.
 
reklama
A mój skarb nawet jest grzeczny bo daje spac. Tylko czepił się tego mojego pęcherza i koniec. Nie wiem co on tam widzi. Niech juz sie glówkowo ułoży :D, wolę po żebrach.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry