Ja pod ręką już czuje i to coraz wyraźniej. Chociaż ciężko jest przyłapać dzidzie. Widzę że nie tylko mój synek to mały uparciuch i nie chce kopać wtedy kiedy mama na niego poluje :-) To samo tyczy się widoczności przez brzuch. Czasem widzę jak mi brzuch skacze ale to tak bardziej kątem oka, bo jak się przypatruje to oczywiście nie kopie. A jak spojrzę akurat na tv to wtedy kopniak. Skąd On wie gdzie ja akurat patrze??
Mnie też kopniaczki sprawiają dużo radości :-) nawet wtedy kiedy kopie po pęcherzu, a zdarza mu się to dość często. Ale niech sobie kopie, wszystko wytrzymam, oby tylko był zdrowy i było mu dobrze u mamusi. Do wątroby jeszcze na szczęście nie sięga. Haha chyba czuje że o Nim piszę bo mnie zbombardował przed chwilą kopniakami :-) Albo śniadania się dopomina, bo ja jeszcze z łóżka się nie zwlokłam.