reklama

Ruchy naszych maluszków

A moje malenstwo rozbrykalo sie na wykladzie, jak ludziska przeciskali sie kolo mnie w rzedzie krzesel... powiedzialam ze jak na nastepny wyklad tez sie pospóźniają to zaczniemy z dzidzia pobierac opłaty za przejscie :))
 
reklama
Ja do wczoraj czułam tylko leciutkie muśnięcia ale dzisiaj o 4 z minutami (jak się obudziłam na cowieczorne wymiotowanie) to się zmieniło nie mogłam zasnąć i położyłam ręce na brzuchu (jak zwykle teraz przed zaśnięciem) i kopnęła mnie moja perełka i to nie raz piękne uczucie zazwyczaj jak przykładałam dłoń to jakoś nawet te leciutkie kopniaczki były niewyczuwalne z zewnątrz.
A tak niedawno zazdrościłam wam silnych bobasków.
 
a ja dalej czuje tylko wiercenie czy też przekręcanie się  ::) nooo czasami łaskawie mnie mocniej szturchnie  :D wygodnicki jakiś  ::)  ;D
 
Dziewczyny toż to prawdziwy piłkarz w moim brzuszku!!! Od dwóch dni jak tylko położę się do łóżka lu lu zaczyna kopać jak szalony:) Wczoraj skopał Krzyśka, tatusiowi baardzo się podobało :laugh:
 
moj maly tez wczoraj w koncu dal porzadnego kopa mezowi ;D bralam kapiel i jak zwykle brykal tylko ,ze jak Bartek dotykal brzucha to sie zawsze uspakajal a wczoraj sie udalo Ale mial mine :laugh: :laugh: ??? :o co sie tam dzieje w tym brzuchu? spytal ;D
 
Jak to co ?! TRENING ;) Ale szkoda mi, że nasi chłopcy nie mogą tego poczuć od środka jak my choćby przez chwilkę. Wiele ich omija. A to takie wspaniałe uczucie :laugh:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry