reklama

Ruchy naszych maluszków

Bo onie biedni są z jednej strony i czasem mi żal mojego Piotrusia, ze moze tylko reke przyłożyc a tez nie zawsze wyczuwa (jak do tej pory, pozniej bedzie pewnie za kazdym razem). A te szczesliwe oczka to naprawde piekny widok :) A zobaczycie jak beda patrzec na dzidzie zaraz jak sie urodzą :)
 
reklama
moje maleństwo przestaje sie ruszac jak tata przyłoży łapę :( jeszcze go porządnie nie kopnął a tak bym chciała, żeby poczuł chociaż trochę z tego co ja dostaję!
 
ja zjadlam dzis sniadanko i postanowilam sprawdzic co sie na forum dzieje, polozylam sie na plecach a laptop na brzuchu... nawet nie zdarzylam otworzyc strony, a laptop juz w górze fruwał... to takie smieszne zobaczyc jak dzidzi kopnela moj brzuszek,ze az komp podskoczyl.... widocznie dzidzi bylo niewygodnie (kopnela tak ze 4 razy pod rzad) wiec zmienilam pozycje.... ;D
 
Dobre z tą klawiaturą :))

A ja od rana gadałam do Kubusia, żeby sobie jeszcze pospał, a obudził sie dopiero, jak juz bede u mamy, zeby jej wtedy pokazac jak sie wierci. I musze się pochwalić, że synuś (póki co ;)) słucha mamusi, bo jak przyjechałam, zjedlismy II sniadanie i jak usiadlam na fotelu to zaczal powoli sie rozkrecac. No to sciagnelam sukienke polozylam sie na boku, no to wtedy dał czadu, pokazał babci co potrafi. Nawet jak przyłożyla ręke to nie przestał (no chyba czuje ze o nim pisze, bo znow sie kręci :)) Także show Kubusia sie udał :)
 
Moja dzidzia nie dała mi dzisiaj spać o 6 rano musiałam wstać i pochodzić troszke bo miałam jakieś tańcze hulańce i spać nie mogłam. Ale nie żałuje ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry