KRECIK ja do błędów zaczynam się przyzwyczajać ,chyba zaczynam sama robić a to przez moją córunie która jak przynosi zeszyty z dyktanda i widzę te byki to aż mnie głowa boli .Mnie uczyła polskiego moja ciocia która pilnowała mnie na każdym kroku i zdawała relacje mojemu dziadkowi .Wtedy uważałam to za chore ale widzę że się przydało ,wpoiła mi miłość do książki i widzę że córa też lubi czytać.
Kurcze ,widzę że wasze brykają zdrowo a mój coś się leniwy zrobił ,mam nadzieje że wszystko w porządku .Nie mogę się doczekać wizyty u gina i muszę się go dokładnie wszystko wypytać