Margolis
Wrześniowe mamy'06
Mycha! Pamiętaj zapytać gina o tą szczepionkę na przeciwciała!
Edi! Dziewczyny mają rację, jak to się powtórzy to zgłoś to gdzieś bo jak się nie daj boże coś wydarzy to będziesz miała wyrzuty sumienia.
Ja do szpitala jak na razie nie idę bo piecze trochę mniej i lekarz dał mi skierowanie na badania krwi, żeby sprawdzić czy gdzieś się nie rozwija jakiś stan zapalny albo coś złego nie dzieje sięz trzustką i wątrobą. Zaraz idę po wyniki i do niego. Mam nadzieję że wszystko jest dobrze....
A tak jeszcze na marginesie, oglądałyście może w niedzielę pod napięciem? Było o tym, że w Szczecinie kobieta urodziła w 6 miesiącu dziecko do ubikacji wezwano pogotowie i lekarz niby bez badania stwierdził zgon dziecka a po dwóch godzinach w szpitalu okazało się, że dziecko żyje ale po paru dniach zmarło i teraz ma matka z sąsiadkami (były przy tym) pretensje. Najbardziej mnie w tym programie uderzyło to że mówiły o tym jak po jakiejś pól godzinie od porodu jak przyjechali sanitariusze to dopiero wyciągneli maleństwo z ubikacji a gdzie były te obserwatorki, które teraz tak głośno krzyczały?? Nie można było szybciej tego zrobić i czymś okryć to maleństwo by się tak nie wyziębiło?? Normalnie się poirytowałam. Same nic nie zrobiły a teraz pretesje wszędzie wokół.
Edi! Dziewczyny mają rację, jak to się powtórzy to zgłoś to gdzieś bo jak się nie daj boże coś wydarzy to będziesz miała wyrzuty sumienia.
Ja do szpitala jak na razie nie idę bo piecze trochę mniej i lekarz dał mi skierowanie na badania krwi, żeby sprawdzić czy gdzieś się nie rozwija jakiś stan zapalny albo coś złego nie dzieje sięz trzustką i wątrobą. Zaraz idę po wyniki i do niego. Mam nadzieję że wszystko jest dobrze....
A tak jeszcze na marginesie, oglądałyście może w niedzielę pod napięciem? Było o tym, że w Szczecinie kobieta urodziła w 6 miesiącu dziecko do ubikacji wezwano pogotowie i lekarz niby bez badania stwierdził zgon dziecka a po dwóch godzinach w szpitalu okazało się, że dziecko żyje ale po paru dniach zmarło i teraz ma matka z sąsiadkami (były przy tym) pretensje. Najbardziej mnie w tym programie uderzyło to że mówiły o tym jak po jakiejś pól godzinie od porodu jak przyjechali sanitariusze to dopiero wyciągneli maleństwo z ubikacji a gdzie były te obserwatorki, które teraz tak głośno krzyczały?? Nie można było szybciej tego zrobić i czymś okryć to maleństwo by się tak nie wyziębiło?? Normalnie się poirytowałam. Same nic nie zrobiły a teraz pretesje wszędzie wokół.