Agutko tylko spokojnie!!! ;D

Z tym rozwolnieniem, to się nie przejmuj, bo ja np. mam rozwolnienie codziennie od kilku miesięcy, nie żeby latać do kibelka co chwilę, bo to by już było niepokojące, ale na rzadko to na rzadko ;D

;D. Po drugie mnie tez brzuch boli, brałam nawet dzisiaj no-spę, a po trzecie z tym śluzem, to mi co rano wychodzi większa ilość i na pewno nie jest to czop śluzowy,a to zabarwienie, hmmm, ja po ostatnim badaniu przez ginkę miałam na drugi dzień właśnie śluz lekko podbarwiony i tłumaczę sobie to tym, że szyjka macicy jest teraz tak ukrwiona, że naprawdę niewiele trzeba żeby....no właśnie, tak więc naprawdę proszę wrzucić na luz!

;D Panika naprawdę nic tu nie pomoże!

A z tym zdjęciem łóżeczka, nie ma się czym chwalić bo to żadne wyszukane rzeczy, najzwyklejsze łóżeczko i na pewno nie wygląda tak okazałe jak mebelki co niektórych z Was, ale moje oko bardzo cieszy.

Jak bardzo chcecie mogę pstryknąć zdjęcie, ale to już nie dzisiaj, może jutro powalczę z aparatem.

;D Dzisiaj się narobiłam i jak nigdy dotąd dopiero teraz pierwszy raz siadłam na BB. Nagoniłam męża do prania firanek i mycia okien

, zrobiliśmy tez małe przemeblowanie w pokojach, w związku z łóżeczkiem i było trochę sprzątania, no i padam! Cholender kobieta w ciąży do niewielu rzeczy się nadaje, a juz na pewno nie do generalnych porządków.

;D

Oj dziewczyny z tymi weselami, podziwiam Was! Ja byłam na weselu na początku czerwca i wysiedziałam ledwo co do pierwszej, ale nie stanowiło to dla mnie żadnej przyjemności. Chociaż wyżerka była pierwsza klasa

;D, więc sie nieźle objadłam. Teraz chyba nie zdecydowałabym się iść na wesele, to jest mordęka, zwłaszcza z takim dużym już brzuszkiem.

;D
A tu Miśka będzie jeszcze lecieć samolotem :

, naprawdę podziwiam wszystkie wyjeżdżające i dalej się przemieszczające (ha,ha,ha ;D) kobitki, bo ja praktycznie nosa poza podwórko nie wystawiam!

Bezpiecznej i spokojnej drogi ( a raczej lotu)

;D