Dzięki Dziewczyny. Ja tylko powiem, że jak coś niepokoi to warto to sprawdzić. U mnie naprawdę to było "tylko" twardnienie brzucha, fakt, że mocne i bardoz częste plus naprawdę lekkie pobolewanie brzucha. Ale skoro wcześniej nic mnie nawet nie "piknęło" to pojechałam sprawdzić. Na oddziale spotkałam dziewczynę tez w 35 tyg. ciąży, zwlekała, zwlekała, bo przecież "to nie czas" i jak przyjechała to już miałą 4 cm rozwarcia, lekami wstrzymali akcję na cztery dni, po czym urodziła. Chłopczyk zdrowy, oddycha sam, ale musi poleżakować w inkubatorze i nie mogła go brać na ręce.