dziś dostałam garniturek do chrztu śliczny beżowy, tylko małego już dziś nie męczyłam bo śpiący był jak wróciliśmy i jak bym zaczęła przymierzać to by wrzeszczał. Chyba trochę za duży ale może coś da się z nim zrobić. Jutro trochę biegania i załatwiania mnie jeszcze czeka przede wszystkim muszę jakiś lokal znależć bo miało być skromnie a wyszło .... 18 osób plus prawie 2 letnie dziecko czyli 18,5 osoby. Oj trochę dużo jak dla bezrobotnej :-)
Ja to chyba wyrodna matka jestem, ale jestem potwornym śpiochem, jeszcze jak mieszkałam z tatuśkiem to nie słyszałam jak mały w nocy płakał i budził mnie "przystawiając" dziecko do ucha ;-) No i jak mały idzie spać o 18, 19 to budzi się już z wrzaskiem o 5, 6 i dostaje mleczko. W nocy popłakuje ale nie potrafię się zmusić żeby wstać :-(
Ale chyba Carlaa pomoże właśnie jak mała będzie miała własny pokój, mój jak zaczął osobno spać w innym pokoju mniej się budził niż jak spał ze mną.
katerinka111 tak się podpytywałam że może da się bez sądu, jakoś nigdy nie miałam kontaktu i jakoś mnie tam nie ciągnie, no ale jak się nie da to trudno...
mlodamama1987 mój też mało fikał na początku a potem myślałam że mi brzuch pęknie. Życzę dobrago samopoczucia dla Ciebie i dzidziulki. A jeszcze na mojego działało jak się czegoś słodkiego najadłam, wogóle jak się objadłam :-)