reklama

Samotna Matka- Samotna w ciazy?

  • Starter tematu Starter tematu Iff
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
kazdy wybiera jak chce a moze jak jest parenascie osob napisze ze nie ma tego robic to nie zrobi
i nie oceniaj nikogo po portelu :-)
ZRESZTA KONIEC DYSKUSJI


charlene wzielas sobie za duzo na glowe i nie ogarniasz a zmeczenie swoje robi
a mala moze nie potrzebuje tyle atrakcji a zwyklego bycia dzieckiem tak po prostu ,moze tez jest zmeczona tyloma emocjami
 
reklama
Czesc dziewczyny ..i oczywiscie devil


jak wlazlam tu i przeczytałam post az mi sie słabo zrobiło...

Jakie ty masz prawo do odbierania życia?Kto ci je nadal?!Dla mnie to morderstwo!I dalabym za to dozywoscie i zycze ci jesli zabijesz to dziecatko z bijacym sercem abys nigdy nie zasamkowala macierzynstwa! Moze mocne slowa ale mam nadzieje ze cos trafi do tej chwilowo pustej glowy.. Nie rozumiem i nie zrozumiem takiej decyzji! jesli go nie chcesz - oddaj!!! Ale cholera jasna daj zyc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Jakie ty masz prawo do zabicia tego malenstwa?! czy ono sie samo prosilo na swiat?!jestes chyba dorosla?! wiedzialas ze z tego moga byc dzieci skoro taka napalona poszlas do lozka ponies tego konsekwencje! masakra jak mnie nosi!!! Kazda z nas miala ciezko!!!!!!!! I jakos kazda daje sobie rade?! Skad wiesz ze kazdy ma tu kolorowo?! kochajaca rodzinke wsparcie itd?! Tymbardziej jestes w USA! moja droga tam na dziecko nie ma malych pieniedzy..Tyle ludzi sie stara o dziecko marzy o nim cale zycie a od taka pi*a zamorduje sobie jedno a co tam po cholere?lepiej sie pozbyc problemu co nie? i dalej sie bzykac aa co tam bedzie kolejne to zawsze mozna usunac.. Ja rozumiem ze tobie ciezko i swiat sie zalamal ale wierz ze kazda z nas tu to czula i zobacz..mamy szczesliwe dzieci!!ktore sa nasza duma!! bedziesz tego zalowac do konca zycia ..bedziesz miec niewinna krew na rekach ..zapamietaj to..
 
Ostatnia edycja:
A ja z zupełnie innej beczki chcę się tylko wygadać:
Jestem jak wiecie w 9 miesiącu ciąży całą ciążę przechodziłam kiepsko, wszelkie książkowe niedogodności związane z ciążą akurat trafiły się mnie i to wszystkie naraz ale nie o tym. 3 miesiące wcześniej zaszła w ciążę moja znajoma, z którą kiedyś się przyjaźniłam ale przez takie różne zakręty życiowe i moje i jej zażyłość się skończyła, jednak moja późniejsza ciąża znowu nas do siebie zbliżyła. Moja znajoma całą ciążę przechodziła bez żadnych komplikacji, żadnych nudności, wymiotów, zaparć, zgagi czy innych tego typu niedogodności. Przez całą ciążę czuła się świetnie cały czas pracowała, czasem była zmęczona ale nie chciała iść na L4 skoro dobrze się czuła, wszystkie badania łącznie z badaniami prenatalnymi świetnie wychodziły. Przyznam szczerze, że zazdrościłam Jej cholernie - Ona nie rozumiała mojego złego samopoczucia! Nawet pomyślałam sobie raz, że skoro tak łatwo wszystko Jej idzie to może by się pomęczyła przy porodzie (przeklęty dzień, w którym to pomyślałam). Gdy zaczął się Jej poród wszystko było ok aż do momentu jak na badaniu KTG zaniknęło tętno dziecka. Decyzja o natychmiastowej cesarce i po 10-15 minutach było już po porodzie. Malutka była niedotleniona i bardzo mała ale wszystko wskazywało na to, że będzie ok. Sama poleciłam Jej szpital w którym rodziła - też sama chciałam tam rodzić. W skrócie opisze to tak po porodzie znajoma nie mogła trzymać dziecka na rękach, karmić miała ją przy sobie jakąś minutę zaraz po urodzeniu i zaraz ją zabrali. Położna powiedziała znajomej by nie przychodziła do dziecka (Malutka leżała w osobnej sali) nie mówiła do Niej bo wtedy Mała wpadała w histerię. Maleństwo leżało w tym szpitalu tydzień z kawałkiem gdzie nagle przewieźli Ją do kliniki bo jak się okazało z dokumentacji medycznej zarazili Malutką sepsą i konieczne było przewiezienie dziecka do kliniki. W klinice dziecko było prawie miesiąc i tak po urodzeniu znajoma mogła zabrać Małą do domu po ponad miesiącu. Parę dni temu przyszły wyniki badań, które robili w klinice i okazało się, że Malutka ma chorobę genetyczną zespół turnera i być może ma również upośledzenie umysłowe ale to okaże się dopiero po kolejnych szczegółowych badaniach...
Przez to co pomyślałam z każdym dniem zbliżającym mnie nieuchronnie do porodu boję się o mojego synka...
 
Bardzo prosze o grzeczniejsza rozmowe na tym wątku.

Forum nie jest po to,zeby obrazac,jest po to zeby pomagac,ewentualnie do wyrazania swojego zdania,dlatego prosze o opanowanie emocji....
 
Czesc dziewczyny ..i oczywiscie devil


jak wlazlam tu i przeczytałam post az mi sie słabo zrobiło...

Jakie ty masz prawo do odbierania życia?Kto ci je nadal?!Dla mnie to morderstwo!I dalabym za to dozywoscie i zycze ci jesli zabijesz to dziecatko z bijacym sercem abys nigdy nie zasamkowala macierzynstwa! Moze mocne slowa ale mam nadzieje ze cos trafi do tej chwilowo pustej glowy..

Ka kulturalnie wyraze swoje zdanie. Pomimo, że nie chciałem wczesniej komentować.
Napisałby raczej podobne do Orchidea22. Odwazna dziewczyna ! Brawo. Wyjęłaś mi z ust te słowa.
Smutne - ale prawdziwe ....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry