carlaa znam to, znam

Moje dziecko tez strasznie charakterne i czasami mam ochote sie schowac i nie przyznawac ze to moje tak sie drze :/
Ale ogolnie dziec bardzo dobrze przezyl weekend u kuzynki. fajnie sie bawila, nie plakala za mama...jest dobrze, a spodziewalam sie ze moze robic jazdy.
Ja juz po romantycznym weekendzie - bylo cudnie. Kocham mojego faceta i nie chcialabym zadnego innego. O wszystkim mozemy pogadac, jest bardzo madry, dba o mnie jak nikt dotad i ogolnie ma jeszcze kilka innych zalet o ktorych na forum pisac nie wypada ;P Zaluje, ze tak krotko bylismy, no ale jeszcze sporo wycieczek przed nami. Ja zmeczona jestem totalnie, wczoraj zasnelismy o trzeciej,a dzisiaj rano juz jechalismy do wro, bo moje slonce gralo mecz i musial byc po poludniu.
Carlaa, ja tez za weselami nie przepadam i nie chce! bede kombinowac cos innego
fikusek tez sie juz czasem czuje za stara na takie dyskoteki...same malolaty, glosno ze pogadac nie mozna i nie moja muzyka. takze rozumiem Cie doskonale.
rosi ja sie zgadzam z carlaa...My chowamy tez od urodzenia bardzo samodzielnie, jak Elena. Za Mloda juz daaawno nie chodze na placu zabaw - sama sobie radzi. Na rowerku zaiwania ze jak nie pobiegne to nie dogonie. Kontuzje byly, ale nie robimy z tego afery

Na szczescie S. sie zgadza ze mna, ogolnie mamy dosc podobne podejscie do dzieci (no, moze czasem pozwala sobie za bardzo wchodzic na glowe, ale nie przeszkadza mi to. az milo popatrzec
