kabaretka
Fan(ka)
Dziewczyny dzieki za pocieszenie, chyba rzeczywiscie za latwo mu uwierzylam, ze moze byc inny. Ale fajnie nam sie gadalo, byl taki troskliwy, opiekunczy, czulam znowu ze mam w nim oparcie, ze moge na niego liczyc, myslalam ze dorosl... a on jednak nadal pozostaje dzieckiem.
Milkada czuje sie dokladnie tak samo, naiwna, ze zaufalam po raz kolejny i sie sparzylam. Teraz juz sobie na to nie pozwole, mam bynaj mniej taka nadzieje. Jedyny kontakt jaki miec powinnismy to ten dotyczacy dziecka, i nic wiecej, zero wspominania itp. Wogle najchetniej zebralabym w sobie sily i nie kontaktowala sie z nim az do dnia porodu. Nie zasluguje na to. Eh.
Milkada a ty pisz nawet o smutkach, bo jak widzisz jestesmy tu po to by sie nawzajem wspierac.
Dobrze ze mam Was
Milkada czuje sie dokladnie tak samo, naiwna, ze zaufalam po raz kolejny i sie sparzylam. Teraz juz sobie na to nie pozwole, mam bynaj mniej taka nadzieje. Jedyny kontakt jaki miec powinnismy to ten dotyczacy dziecka, i nic wiecej, zero wspominania itp. Wogle najchetniej zebralabym w sobie sily i nie kontaktowala sie z nim az do dnia porodu. Nie zasluguje na to. Eh.
Milkada a ty pisz nawet o smutkach, bo jak widzisz jestesmy tu po to by sie nawzajem wspierac.
Dobrze ze mam Was

cały dzień siedziałam nad glebą, ale Maja chyba wiedziała, że mama się musi uczyć, bo pięknie dziś spała :-) a tak normalnie śpi tylko 2 razy w dzień i w kółko się śmieje
z góry sorki 