reklama

Samotna Matka- Samotna w ciazy?

  • Starter tematu Starter tematu Iff
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Dobrze, ze odeszlas w odpowiednim momencie. Nie warto niszczyc sobie calego zycia i sie wiazac z jakims palantem za przeproszeniem, zreszta.. taka rodzina nigdy by nie byla prawdziwa rodzina.

A co do ubranek.. ogolnie mam tez troszke juz ich.. ale te w rozmiarze 62 wydaja mi sie byc OGROMNE.
Wszystko kupywalam uzywane, ale malenstwo i tak szybko wyrosnie.
Fotelik do samochodu dostalam,przewijak rowniez..
Czeka mnie tylko kupno łóżeczka, wózka, i innych akcesoriów.
Jakos chyba sobie poradze.
 
reklama
kabaretka Uwierz, więcej siły potrzebowałam na co dzień, żeby znosić zachowanie exa, niż żeby zerwać...
Asheara Mogłam jednak trochę wcześniej odejść, może by nie doszło do ciąży. Ale teraz już nie żałuję, że będę mieć dziecko. Nawet jeśli z kimś takim. Nie wyobrażam sobie już nie być w ciąży :) Dla dziecka muszą być większe ubranka :) W sensie, że luźne. Zresztą nie wiadomo też jakiej wielkości się urodzi. Moje akurat najprawdopodobniej będzie niewielkie.
Oczywiście, że sobie poradzisz! :) Ze szkołą dobrze zrobiłaś moim zdaniem. A rodzice jak? A właśnie, znasz już płeć? :)
 
Ostatnia edycja:
bezsenna - rodzice bardzo sie ciesza, ze beda dziadkami. Jednak jeszcze sie nie podzielilam z nimi moja decyzja, ze odeszlam.. oni wogole nie znaja sytuacji, wiec ciezko mi bedzie wyjasnic im dlaczego.

Prawdopodobnie bedzie chłopczyk, nastepna wizyte mam we wtorek moze dowiem sie napewno któż tam się ukrywa w moim brzuszku.
 
Asheara A, to jeszcze nie wiesz? Ja poleciałam na usg od razu w 21 tygodniu, żeby się dowiedzieć i popłakałam się ze szczęścia, gdy mi lekarz powiedział, że to chłopczyk. Właściwie to potwierdził, bo ja już od dłuższego czasu w myślach zwracałam się do dzieciątka po imieniu :) Ostatnio jeszcze się upewniłam, czy aby na pewno chłopczyk, bo podobno to łatwo pomylić.
Moja mama na szczęście znała sytuację. Widziała, że ja cały czas płaczę przez exa. Pokazywałam jej, co on do mnie wypisuje w smsach czy gg. Gorzej z jego rodzicami. Oni go bronią, do mnie nie odzywają się wcale. Wg. nich to on jest po prostu nerwowy. Jak dla mnie to on jest psychiczny i ja bym się wstydziła, że wychowałam tak syna.
 
bezsenna "nerwowy" yhym, ja juz znam taka ''nerwowosc''.
Na ostatniej wizycie bylam w 20tc, maluch byl obrócony tylkiem, takze ciezko bylo lekarzowi stwierdzic. Ja od poczatku mowilam, ze to chlopczyk :P Zawsze zwracalam sie do niego, jak do chlopca.
I tak w glebi duszy to mi sie marzy synek :)
 
Ogólnie czuję sie dość słabo, dzis zemdlalam w sklepie. Od niedawna mam bóle brzucha, i kregoslup mi wysiada.. no ale, jakos hej do przodu.

Własnie widzialam Twoj brzuszek, kurcze.. czy naprawde moj jest taki duzy? To zdjecie jest z przed 3-4 dni, czyli poczatek 23 tc wg suwaczka, wg lekarza poczatek 24 tc.


bezsenna, a jak Ty sie czujesz? Juz niedlugo bedziesz miec swoje malenstwo na rekach, ah jak zazdroszcze :)
 

Załączniki

  • Clipboard01.jpg
    Clipboard01.jpg
    3,9 KB · Wyświetleń: 59
Asheara Widzę, że Ty szczuplutka jesteś, więc u Ciebie ten brzuch się po prostu odznacza, a ja większy brzuszek miałam zawsze, więc jak zaszłam w ciążę, to ten ciążowy był długo niewidoczny ;) Ja się fizycznie czuję dobrze. U mnie największym problemem był mój stan psychiczny. Te wszystkie rozterki, myśli, że to z niewłaściwym facetem itd. To mnie dobija. A poza tym jest ok. Nic mnie nie boli, nic mi nie dolega, w ogóle nie czuję, że za miesiąc rodzę :)
 
Asheara brzuszek pierwsza klasa :-).

A mnie ostatnio cały czas chce się słodkiego,nie żałuje sobie :-):-):-).Bo jak się maluszek urodzi i cycem będę karmić to wtedy sobie nie pojem :-).

A co do samopoczucia i stanu fizycznego to mnie się wydawało że parę dni przed porodem to ruszyć się nie będę mogła,ani wstać albo po schodach wejść a tu miłe zaskoczenie,na czwarte piętro wchodzę nawet się nie zdyszę :-D.Chyba jestem stworzona do chodzenia w ciąży :-):-):-).
 
reklama
Milkada Super! :) Ja mam podobne odczucia, tylko, że u mnie jeszcze trochę ponad miesiąc został, więc nie wiadomo, co będzie później. Ale póki co to nie czuję się ociężała, choć też mi się zawsze tak kojarzyło, że pod końcem to już się ruszyć nie można. Zadyszkę jednak mam, ale to pewnie też spowodowane tym, że wcześniej dużo paliłam i ogólnie nie za ciekawie było z moją kondycją.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry