asuzana w sytuacji kiedy zostala sie porzucona w ciazy, ze juz nie wspomnie w planowanej ciazy - jak w naszym przypadku, nigdy juz nie bedzie takiego rozwiazania, ktore zapewniloby szczescie, spokoj, poczucie bezpieczenstwa... jesli ex nie chce dziecka znac- marzy sie o tym by chcial. jesli poznac chce - jest obawa, ze sie dzieckiem szybko znudzi i maluch bedzie cierpial. jesli poznac chce i sie nie nudzi - to trzeba dziada znosic w swoim domu i miec non stop nerwa na niego.
podobnie odnosnie nas samych. jak nas olewa - marzymy by zatesknil , blagal o przebaczenie i milosc wyznawal. a jak to zrobi - to same nie wiemy co z tym zrobic.
wiazac sie z naszymi ex weszlysmy w niezle bagno - w ktora strone by sie idac czlowiek grzeznie i czasem popada w panike...
ja to sie tez zastanawiam co to kiesys bedzie jak ja sie z kims zwiaze. jak w tym wszystkim umiejscowic ex? on caly czas ma jakas szajbe w glowie i zarzalo mu sie przejrzec moje gg cz odzcytac smsy w komorce - mam na mysli czas jak juz od dawna nie jestesmy razem

. na temat mojego kolegi ciagle slysze zlosliwe komentarze... ehhh... durna sprawa :-(
a odnosnie jedzonka to ja zeby zaciskalam jak wszyscy wpylali mandarynki klementynki w grudniu

. uwieliam je i co roku jadlam je reklamowkami. a w grudniu kamilam piersia maluskiego Fifka i tylko slinka mi ciekla. a jeszcze bylam na swieta w polsce u siostry i dzieciaki jadly je na potege. no i te bigosiki, pierogi z kapusta
