eeeeech napisalam takiego dlugiego pieknego posta, wszytskim Wam poodpisywalam, a tu moja mama wlazla, zainteresowala sie co takiego robie, ja sie zestresowalam i wszytsko mi sie pokasowalo

(( takze odpisuje juz bez wczesniejszych porywow serca:
kitta widze, ze niezle musisz sie nameczyc przez te pierwsze tygodnie ciazy

ja na szczescie sama nie mialam zadnych objawow, ale nie wiem.. bo dowiedzialam sie o ciazy w 2 miesiacu, widocznie duzo moze wywierac takze silna autosugestia

u mnie gorzej raczej teraz, pierwszy i drugi trymestr, w ktorych czulam sie cudownie, odbija mi sie wlasnie w tym ostatnim. ledwo dycham, jak przespie 2 godziny na dobe to jest swieto narodowe, latam do kibla jak szalona, wymiotuje i mam bole brzucha...... ale nie martw sie, to juz naprawde niedlugo, w drugim trymestrze poczujesz sie o niebo lepiej

tylko wytrwalosci
abundzu nie ma sprawy, bez problemow mozesz jak i inne dziewczyny skracac, przekrecac moj nick

a akurat ange podoba mi sie nawet bardziej niz angeoudiable, bo ange to po francusku aniol
asuzana podtrzymalas mnie na duchu, bo myslalam ze juz tylko mi tak bije na glowe i tylko ja jestem pod koniec ciazy taka upierdliwa, meczaca, marudna i wogole jedzowata

a tu widze syndrom jedzy dopada wiecej kobiet pod koniec

moja mama normalnie juz nie daje ze mna rady heheheh
charlene witam serdecznie

czytajac Twoj post znow odnioslam to niesamowite wrazenie, ze Twoj i moj facet to to samo... wypady do kumpli, imprezy i przede wszystkim to ciagle proszenie sie o jakakolwiek pomoc przy domu. gratuluje Ci madrej decyzji i ze poradzilas sobie z odejsciem od niego. mi moj facet tez nieraz funduje takie akcje teraz pod koniec ciazy i daje mu czas az sie dziecko urodzi. i albo sie zmieni w co watpie, albo moze pakowac manatki. w tym ostatnim przypadku przydaloby mi sie Twojej sily, bo mimo wszystko jest ciezko.. ale mam nadzieje ze wraz z przybyciem dzidzi na swiat odnajde w sobie te zimna krew, ktora w okresie ciazy wyparowala ze mna calkowicie. i badz pewna ze napewno kogos znajdziesz, kto otoczy Cie opieka, Ciebie i Twoja Sare
kropelka ano nie sugeruje sie juz gadaniem poloznej.. ta baba mnie czasem rozpieprza psychicznie - ja jej jak slupowi tlumacze, ze od wrzesnia wracam do szkoly, a ona mnie mimo wszystko zalewa tysiacami ulotek od Klubow Turlania sie na materacykach, gdzie mlode matki przylaza z dziecmi i sie razem turlaja albo grupami wsparcia w karmieniu piersia. BOZE. ja rozumiem, ze takie rzeczy sa fajne i umilaja czas jak sie siedzi w domu rok czy dwa, ale gdzie ona mi to wszystko daje jak ja jej tlumacze od 2 miesiecy ze od wrzesnia zapierdzielam do szkoly i robie klase maturalna? niemcy naprawde czasem przesadzaja. chyba im zbyt latwo w zyciu. a jacy sa szwedzi?
bezsenna ciesze sie ze zwrocilas sie do tych dziewczyn, ktore zegnaly sie z forum. dosc dziwnie sie poczulam, czytajac ich pozegnalne posty.
masz szcescie ze nie dopadla Cie depresja poporodowa, ja mam nadzieje, ze mnie tez juz nie dopadnie, zwlaszcza skoro juz mam przedporodowa. juz nie moge normalnie wytrzymac, ryczec mi sie chce jak co chwile ktos pyta z ohydnym bananem na gebie czy juz urodzilam. a jeszcze 4 dni do terminu. jezeli bedzie po terminie, to tym bardziej bede to przezywac i chyba wszytskich rozwale jakas pila mechaniczna. jeszcze w niemczech do tego pilnuja bardzo surowo zeby tylko przypadkiem nie zaczac wywolywac porodu jezeli sie nie ukonczy dokladnie co do sekundy 2 tygodni po terminie. a ktg jest co 4, w porywach co trzy dni. chyba zfiksuje z tego czekania........... naprawde zazdroszcze Ci ze masz juz Twojego Kubusia przy sobie i od pazdziernika spokojnie mozesz podjac sie nauki. ja marze o tym zeby w kazdej chwili urodzic zebym tez mogla najpierw posiedziec w domu i poznac moje dziecko, bo 16 wrzesnia musze juz zapieprzac do budy

((( niech sie litosciwi anieli nade mna zlituje hehe
samasamotna
tez sie zastanawiam, czy wlosy wypadaja po porodzie, duzo o tym slyszalam.. w moim wypadku bylaby to tragedia, bo i tak mam wlosow 4 na krzyz, nie widzi mi sie zbytnio perspektywa bycia lysa. tez cala ciaze mialam wrazenie ze urodze przed terminem. bylam niemal przekonana. a teraz 4 dni do porodu i coraz bardziej wydaje mi sie ze bede miala najgorszy z mozliwych porod wywolywany, kroplowki, co sie skonczy potem cc i wogole bedzie masakra i rzez a to wszystko dluuuuuuuuuuugo po terminie.. no ale nie mozemy miec tak czarnych mysli

trzymaj sie, obym urodzila przed Toba
kabaretka wow, wygladasz pieknie! i to miesiac po porodzie.. naprawde zazdroszcze figury i slicznego dzidziusia.. i nie mow ze jestes zla matka, bo zla matka napewno by sie nie zajmowala tak dzielnie Mikolajkiem jak Ty
pozatym u mnie to samo: czekanie czekanie niemilosierne czekanie. i brak snu. kompletnie.......... W. powiedzial ze mi sie troche brzuch obnizyl, wowwwwww i tak brak mi kompletnie wiary w siebie. wolalabym siedziec w szpitalu 48 godzin miec skurcze byle tylko siedziec w szpitalu a nie w domu i sie meczyc a nie czekac jak ostatni debil i robic spacery z kibla na sofe
