mloda1
Szczesliwa Mama Nikosia
Anowi Dziekuje Ci bardzo za wszystkie informacje i przepraszam, ze zawracam Ci ciagle tym glowe
na poczatku przez chyba 2 miesiace mialam na 3/4 etatu a pozniej przez 14 miesiecy na 1/2 takze bede musiala odezwac sie do mojego bylego pracodawcy
Dziekuje raz jeszcze :***
Gjoasia Biedactwo male
no ale najwazniejsze, ze juz jest po wszystkim i jestescie w domu ..... bez bolu i lekarzy
) Pozdrawiam i czekamy na focie 
Maagda no to gratuluje pierwszych slow Łucji
ja juz sie doczekac nie moge kiedy uslysze Mama
Przyszla Mama To, ze przezylam cos takiego, bardzo mnie podbudowalo, jestem teraz duzo silniejsza niz kiedys, a jeszcze teraz sytuacja z exem..... znaczy sie, ze mnie zostawil, jeszcze bardziej mnie podniosla z ziemi, bo teraz wiem, ze najwazniejsze jest to, ze jestem z Nikosiem, to czy ex nie jest ze mna czy nie ..... nie obchodzi mnie to juz
a nawet i lepiej, bo z tym czlowiekiem nie moge wytrzymac 
Katerinka hehe widze, ze z exem dzisiaj nie tylko ja mialam do czynienia
ladnie chlopaka splawilas
jak tak to go nie bylo, a jak sie zbliza porod to sie odzywa :/ Moj na szczescie wyjechal za granice jak rodzilam hahaha juz teraz wiem czemu szybciej urodzilam, bo gdybym urodzila w terminie, to kochany tatus zobaczylby Nikolka po tygodniu, a tak zobaczyl go jak mial 3 tygodnie
)
No i znowu musze Wam powiedziec jak minelo mi spotkanie z ex ..... a wiec na poczatku przyszedl, siedzielismy, gadalismy, smialismy sie az weszlismy na temat chrzcin ...... rozmawialismy na temat win jakie podamy, czy alkohol bedzie na chrzcinach, co do jedzenia, ile wrzucic ksiedzu itp a na koniec zapytalam, czy jego siotrze i jej chlopakowi mam wysylac osobno zaproszenia czy moze byc na jednym..... no to sie zaczelo, zaczal sie na mnie drzec, jakim prawem ja go zapraszam, ze on go ODE MNIE z domu wyrzuci itp. no to mu powiedzialam, ze zapraszam jego siostre i jej chlopaka, a jesli ona nie bedzie chciala przyjsc z chlopakiem tylko z menelem spod monopolowego to jak najbardziej moze to zrobic, a on ze ja mu rozkazuje
no tak bo to jest rozkaz dla niego zeby jego siostra przyszla z chlopakiem .... aj ja glupia
no i mi zaczal wypominac, ze tez rozkazuje mu w tym, ze nie bedzie mogl wychodzic z Nikosiem sam na spacer .... no same "rozkazy" mu daje
i w ogole wkurzyl sie i poszedl
a ja sie uczieszylam, bo juz dawno nie wyszedl rowno o 19 (choc sie umowilismy, ze bedzie tak wychodzil) ahh nie rozumiem, bo jesli ja sie z nim smieje, to znaczy ze na prawde mam dobry humor, a on chyba to wypatrzyl no i mu sie nie spodobalo, wiec postanowil zepsuc mi humor i wrzeszczec na mnie..... bo ROZKAZY .... :/ ahhh i jeszcze mowil, ze nie dopusci do tego, zeby z Nikosiem nie mogl wychodzic na dwor, nie mialam ochoty z nim dyskutowac wiec burknelam tylko "zobaczymy" ;-) jesli ma z tym problem to moze podac mnie do sadu, jesli chce widywac syna czesciej np. ale wydaje mi sie, ze sad bedzie po mojej stronie np. dlatego, ze jak ma wolny weekend, czyli kazdy, to przychodzi i tak o 18 i wychodzi o 19.30, jesli chcialby sie z nim wiecej widywac to by przychodzil wczesniej ! O! koncze te moje wywody, bo nie lubie sie zalic, a zauwazylam, ze ostatnio tylko to robie
nastepnym razem nie wpuszcze go do domu to nie bede miala o czym pisac haha
Trzymajcie sie ..... aha nie piszcie tu przypadkiem, ze to jego wina! Bo to przeciez ja wydaje rozkazy 
na poczatku przez chyba 2 miesiace mialam na 3/4 etatu a pozniej przez 14 miesiecy na 1/2 takze bede musiala odezwac sie do mojego bylego pracodawcy Gjoasia Biedactwo male
Maagda no to gratuluje pierwszych slow Łucji
ja juz sie doczekac nie moge kiedy uslysze Mama
Przyszla Mama To, ze przezylam cos takiego, bardzo mnie podbudowalo, jestem teraz duzo silniejsza niz kiedys, a jeszcze teraz sytuacja z exem..... znaczy sie, ze mnie zostawil, jeszcze bardziej mnie podniosla z ziemi, bo teraz wiem, ze najwazniejsze jest to, ze jestem z Nikosiem, to czy ex nie jest ze mna czy nie ..... nie obchodzi mnie to juz

Katerinka hehe widze, ze z exem dzisiaj nie tylko ja mialam do czynienia
No i znowu musze Wam powiedziec jak minelo mi spotkanie z ex ..... a wiec na poczatku przyszedl, siedzielismy, gadalismy, smialismy sie az weszlismy na temat chrzcin ...... rozmawialismy na temat win jakie podamy, czy alkohol bedzie na chrzcinach, co do jedzenia, ile wrzucic ksiedzu itp a na koniec zapytalam, czy jego siotrze i jej chlopakowi mam wysylac osobno zaproszenia czy moze byc na jednym..... no to sie zaczelo, zaczal sie na mnie drzec, jakim prawem ja go zapraszam, ze on go ODE MNIE z domu wyrzuci itp. no to mu powiedzialam, ze zapraszam jego siostre i jej chlopaka, a jesli ona nie bedzie chciala przyjsc z chlopakiem tylko z menelem spod monopolowego to jak najbardziej moze to zrobic, a on ze ja mu rozkazuje
no tak bo to jest rozkaz dla niego zeby jego siostra przyszla z chlopakiem .... aj ja glupia
no i mi zaczal wypominac, ze tez rozkazuje mu w tym, ze nie bedzie mogl wychodzic z Nikosiem sam na spacer .... no same "rozkazy" mu daje
i w ogole wkurzyl sie i poszedl
a ja sie uczieszylam, bo juz dawno nie wyszedl rowno o 19 (choc sie umowilismy, ze bedzie tak wychodzil) ahh nie rozumiem, bo jesli ja sie z nim smieje, to znaczy ze na prawde mam dobry humor, a on chyba to wypatrzyl no i mu sie nie spodobalo, wiec postanowil zepsuc mi humor i wrzeszczec na mnie..... bo ROZKAZY .... :/ ahhh i jeszcze mowil, ze nie dopusci do tego, zeby z Nikosiem nie mogl wychodzic na dwor, nie mialam ochoty z nim dyskutowac wiec burknelam tylko "zobaczymy" ;-) jesli ma z tym problem to moze podac mnie do sadu, jesli chce widywac syna czesciej np. ale wydaje mi sie, ze sad bedzie po mojej stronie np. dlatego, ze jak ma wolny weekend, czyli kazdy, to przychodzi i tak o 18 i wychodzi o 19.30, jesli chcialby sie z nim wiecej widywac to by przychodzil wczesniej ! O! koncze te moje wywody, bo nie lubie sie zalic, a zauwazylam, ze ostatnio tylko to robie
nastepnym razem nie wpuszcze go do domu to nie bede miala o czym pisac haha
Trzymajcie sie ..... aha nie piszcie tu przypadkiem, ze to jego wina! Bo to przeciez ja wydaje rozkazy 
Ostatnia edycja:

kwestia dogadania czy wroce do pracy potem,