Dziewczyny naprawdę Was podziwiam, Waszą siłę do walki, to jak sobie radzicie z własnymi problemami.
Wczoraj miałam kryzys, płakałam pół nocy, ale nie dlatego ze znalazłam się w takiej sytuacji tylko dlatego że ojciec dziecka tak mnie wykorzystał, okłamał i wyrzeka się wszystkiego, twierdząc że jest bezpłodny. On ma narzeczoną i biorą ślub i próbuje swój tyłek ratować. Jego panna nie wierzy mi, mówi ze jestem nienormalna i psychiczna i chce zniszczyć jej życie. Nie mam siły już nikomu się tłumaczyć że dziecko jest jego bo mi nie wierzą.
Jest jeszcze jedna kwestia, ja nie czuje nic do tego malucha który rośnie we mnie jak narazie.Czuje ze nie powinnam go mieć, że nie zasłużyłam na nie. Moze moje myslenie sie zmieni z czasem, ale obecnie czuje tylko to.
PozdrawiamWas.
Wczoraj miałam kryzys, płakałam pół nocy, ale nie dlatego ze znalazłam się w takiej sytuacji tylko dlatego że ojciec dziecka tak mnie wykorzystał, okłamał i wyrzeka się wszystkiego, twierdząc że jest bezpłodny. On ma narzeczoną i biorą ślub i próbuje swój tyłek ratować. Jego panna nie wierzy mi, mówi ze jestem nienormalna i psychiczna i chce zniszczyć jej życie. Nie mam siły już nikomu się tłumaczyć że dziecko jest jego bo mi nie wierzą.
Jest jeszcze jedna kwestia, ja nie czuje nic do tego malucha który rośnie we mnie jak narazie.Czuje ze nie powinnam go mieć, że nie zasłużyłam na nie. Moze moje myslenie sie zmieni z czasem, ale obecnie czuje tylko to.
PozdrawiamWas.

Na początku wariowałam ,chciałam cos zrobic sobie teraz wiem ze trzeba walczyc ,cholernie jest ciezko ale walczmy nie poddawajmy się Chociaz nasze maluchy niech mają nas ,my musimy je kochac ,i przejsc przez życie razem z nimi 

nie czułam, żebym zwariowała na jego punkcie, nie potrafiłam się z Niego cieszyć, gdy Nasz związek definitywnie się zakończył.. Teraz strasznie Mi wstyd, że wogóle przeszło Mi przez myśl, że bez niego było by łatwiej, że nie powinnam urodzić tego dziecka, że nie chce i nie jestem na to gotowa..Jednak 1 grudnia po raz pierwszy Moje kochane maleństwo dało o sobie znać
i od tamtej pory wszystko się zmieniło, czułam je z każdym dniem coraz bardziej i coraz częściej a Moja miłość do malucha rosłaaaa, kocham Go już tak bardzo, że zdawało by się, że mocniej się nie da, a jak się okazuję ta miłość wciaż rośnie 

musze poruszyć ten watek, bo mnie wyłożył na łopatki haaa Jeśli już ta jego lolita jest w tej ciąży, to zaledwie gdzieś w maksymalnie 10 tygodniu, nie wiem z jakiej aparatury korzystali, że już wiedzą, że to chłopiec :-) ja jestem w 23 tygodniu i jeszcze nie wiem.. hahaaa To cały urok Mojego ex durnia