Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
moze to smieszne pytanie, ale czy my (tzn kobietki w pologu) mozemy sobie "dogadzac" w inny sposob? bo to dla mnie calkiem jasne, ze bzykac sie nie mozna do konca pologu, ale chcialam sie upewnic, ze takiej kurczacej sie macicy "dodatkowe" skurcze nie szkodza...??
czyli zadna z nas nie wie na pewno : hmmm... no trudno przypuszczam, ze pieszczoty nam nie zaszkodza, ale nie wiem... a o panienkach to wole nie myslec - teraz kiedy tak paskudnie wygladam pozostaje tylko ufac a ja ufam na szczescie! bo jakbym do tego wszystkiego miala katowac sie z zazdrosci to chyba bym wykorkowala
Muszę powiedzieć, że pieszczoty w niczym nie przeszkadzają, tylko podczas orgazmu moze zacząc boleć podbrzusze tak jak przy karmieniu piersia. Dziewczyny ja tam nie widze przeciwskazań jak ktoś ma ochotę to do roboty, życie napewno wyda sie wtedy fajniejsz, a sflustrowana mama czy tata to nic dobrego. ;D
Nie martw się ochota na sex po porodzie Ci przyjdzie , być cierpliwa. Ja po porodzie miałam 13 szwów i myśl o sexie dporowadzała mnie o mdłości, miałam nawet wstęt do mojejgo mężą, ale po 3 miesiącach wszystko wróciło do normy.
Cześć!
Nareszcie mogę spać spokojnie bo dostałam w końcu, nigdy bym nie przypuszczała, że moę się stęsknić za nim. Tearz przynajmniej napewno będę wiedziała, że nie jestem w ciąży .
Już pozbędę się ostatniego hamulac i niech mój mąż teraz uważa, bo to on będzie się teraz wykręcał,tym że go głowa boli .
;D
Pozdrawiam zneta.b
Carla biedny ten twoj maz.
Ja mam nadzieje, ze po porodzie bedzie normalnie, w naszym zwiazku zawsze bylam glodnym wilkiem co do seksu i nie wyobrazam sobie nie miec ochoty.
Cześć Wam!!! Jestem mamą 14 miesięcznego Kubusia i u mnie z ochotą na sex jest róznie w każdym badź razie zupełnie inaczej niż przed porodem. Pragnienie współżycia z moim meżem nabieram 2, 3 razy w miesiącu, jestem zażenowana tą sytuacją, bo wcześniej działo się to częściej