Mamoot
Potrójna mama
Wojciaszek daje nam się wysypiać ostatnio, bo budzi się miedzy 7.20, a 7.40. A my i tak wtedy wstajemy do pracy. A poza tym jak już się obudzi, to bawi się sam cichutko w łóżeczku. Oczywiście dopóki widzi, że śpimy, bo jak zobaczy, że ktoś się rusza.... koniec spania!!!!:-)
A wiecie co mnie zastanawia? Zawsze jak założę Matiemu skarpetki na stópki na noc to rano jak się budzi ich nie ma? I trzeba je szukac w pościeli
Pierwszy raz mu się to zdarzyło.