U nas długie drzemki w dzień to norma. Zazwyczaj w nocy Marcinek śpi ok. 9-10 godzin, więc razem wychodzi 12-13 godzin na dobę. Ciekawe ile dzisiaj potrwa jego drzemka. Zachęcona przykładem Patrycji i Noemi, która bezproblemowo pozbyła się smoczka, postanowiłam spróbować i u nas. Marcinek potrzebował dydka tylko do zaśnięcia, czasem znajdował go sobie w nocy w łóżeczku i ciągnął jeszcze przez sen. I jak zasypiał ze smokiem maksymalnie w 5 minut, tak dzisiaj wariował w łóżeczku ponad pół godziny... Dwa razy domagał się jedzenia, kilka razy wołał dyda, ale na szczęście obeszło się bez płaczu i histerii. Teraz śpi... Zobaczymy, jak będzie wieczorem...