reklama

Sen naszych maluszków

agadaria 6 h? o mamo... wspolczuje
Sivi tak jak mowi Milka, zero tv, noszenia, moze cos pomoze...
kasiadz moja tez jadla godzine przy kazdym karmieniu, ale pielegniarka powiedziala ze absolutnie mam na to nie pozwalac. chyba wlasnie dlatego nabawilam sie jakiegos zapalenia. stwierdzila ze takie dzieci potrafia juz bardzo szybko jesc i 20 minut wystarczy.polecila mi metode 10 minut jeden cycek, pol godziny zabawy i 10 minut drugi i koniec. do lozeczka odkladac. a jesli mowa o zasypianiu przy cycku na noc to po prostu delikatnie wyciagaj suta :) ja czasem mojej wyrywam bo tak zassie, ale nie budze jej tym. smoczka sobie znalazla :sorry:
 
reklama
Sivi - ja miałam taki okres z Mileną, że padaliśmy na pysk a ona spać nie chciała za cholerę :eek: i mamy teraz rytuał, że o 20:00 prysznic, zero TV, idzie do łóżka i mój jej czyta bajki, jak nie chce za bardzo spać to puszczam jej bajki na płycie jak nie jest śpiąca to leży w łóżku i sobie słucha, ale nie ma już jedzenia, łażenia po chacie, telewizora i się przyzwyczaiła :tak:

Taki rytuał ma akurat od zawsze ( o 7 kolacja, mycie, czytanie i muzyczka nasenna)i nigdy go nie zmieniałam aż do Amelki, bo ciężej z organizacją teraz żeby w jednym czasie wszystko zgrać i tak raz, drugi się jej ten rytuał przesunął i wszystko w łeb wzięło a teraz nie wiem jak to naprawić choć się za nią ostro wzięłam i staramy się jej stary system przywrócić.
 
moj za cholere nie rozpocznie spania nocnego wczesniej niz 23 czasami 22, jak zasnie kolo 20 to po pol godz sie budzi i jest chetny do zabawy, jak ty to asionek robisz,ze tak wczesniej idzie bobo spac?

moj sam sobie tak ustalil juz dawno temu i zostalo do dzisiaj
teraz od kilku dni to on juz o 19 spi ... za cholere nie moge go do 20 przetrzymac , a najchetniej to o 18 juz by spal na noc maly dziadyga :)
n daje mu , bo sie boje , ze za wczesnie bedzie wstawal , chociaz teraz spi o 1h wczesniej i wstaje jak zawsze rano ...

a o ktorej kapiesz??
moze przed kapiela po drzemce , intensywna zabawa , kapiel , cisza w domu wzgledna , przygaszone swiatlo , cyc i do lozeczka ?

Asionek mamy identyczne dzieci! Ta sama godzina snu, czuwania dzien i drzemek w dzien no identycznie :) Tyle ze my jak pojdziemy spac to wstajemy o 24.00 a potem to uz co dwie godziny czyli standart - cyc i lulu o 8 pobudka i wstajemy. Oszukancze proby wciskania smoczka nie daja rade trza wstac i koniec :)

hehe to sie zmowily :) moj na szczescie powoli przestaje sie budzic co 2 h
a rano to rozwnie na ogol wstaje ok 8.30 taka srednia , bo bywa pozniej , albo wczesniej :)

a probowalas odstawic jedno nocne karmienie ??
bo u nas maly wstawal tak samo i raz jak wstal o tej 2 czy 2.30 i sobie stekac zaczal to ja bylam tak otumaniona , ze zasnelam zamiast go wyciagnac i dac cyca i maly tez zasnal wiec glody nie byl :) to dalo mi do myslenia , ze moze on budzi sie z przyzwyczajenia ? nastepnej nocy jak sobie postekiwal zostawilam go i za chwile spal dalej ... wczoraj dalam mu cyca , bo juz za mocno protestowac zaczal , ale dzisiaj znowu nie dalam i spal dalej :)
tylko to tez zalezy chyba jak dziecko wstaje na cyca ... bo moj od urodzenia nigdy nie plakal na glod tylko stekal i nawet oczu nie otwiera tylko sobie postekuje , cyca tez je na spiocha i spi dalej wiec o tyle latwiej bylo sprobowac z odstawieniem
bo jakby plakal to pewnie bym nie probowala , zeby calkiem sie nie rozbudzil :)

ja młodej też nie umiem nauczyć żeby szybciej kładła się spać. O której bym jej nie zaczynała usypiać to tak długo ssa cyca że kończy ok 1

o matko :szok: przeciez niemozliwe zeby tyle jadla ..

Mojej sie tak stopniowo przestawialo: 7 rano, potem 4, 2, potem zasypiala przed polnoca a teraz okolo21 i wstaje okolo 9, ja bym sie bala przestawic ja na 7 bo ty by pewnie oznaczalo pobudke o 7 dla mnie ;)

wiesz niekoniecznie
moj z 20 przesunal sobie od jakiegos czasu spanie na 19 i tez balam sie , ze wstanie za wczesnie , a spi dalej do tej samej godziny rano , a nawet dluzej np. wczoraj do 9.30 prawie :)

u nas sen nocny zaczyna się najszybciej o 1 :( jak to zmienić???
i w dodatku od 23 zaczyna się karmienie przed snem które trwa 2 godziny, co zrobić żeby krócej jadła )tak długo je tylko przed snem nocnym)??????
próbowałam szukać dzisiaj jakiś info na necie na ten temat ale nic nie znalazłam (głównie o tak długim jedzeniu)

moj na wieczor tez dluzej je , a raczej ciumka sobie :) co prawda nie trwa to tyle ile u was ,bo ok 30min.
tylko , ze ja mojemu jak widze , ze sie wczul za bardzo , wyciagam na sile suta i odkladam do lozeczka :) i spi sobie dalej i jakos suta nie szuka , bo o to sie na poczatku balam , ze bedzie ryk czy cos
nie wiem czy probowalas tak juz ??
wszedzie pisza , ze dziecko tyle nie je tylko sobie smoka zrobilo i trzeba wyjac z paszczy cycocholika suta i tyle :-D

kasiadz moja tez jadla godzine przy kazdym karmieniu, ale pielegniarka powiedziala ze absolutnie mam na to nie pozwalac. chyba wlasnie dlatego nabawilam sie jakiegos zapalenia. stwierdzila ze takie dzieci potrafia juz bardzo szybko jesc i 20 minut wystarczy.polecila mi metode 10 minut jeden cycek, pol godziny zabawy i 10 minut drugi i koniec. do lozeczka odkladac. a jesli mowa o zasypianiu przy cycku na noc to po prostu delikatnie wyciagaj suta :) ja czasem mojej wyrywam bo tak zassie, ale nie budze jej tym. smoczka sobie znalazla :sorry:

hehe ja mojemu jak wyciagam czasami to kurka jest tak zassany , ze ja w sowja ciagne , a on swoja i sut jak z gumy sie rozciaga :szok::-D
na szczescie wraca do siebie hehe , ale juz sie boje jak beda te moje biedne piersi po karmieniu zakonczonym wygladac ? :)
 
Ostatnia edycja:
Asionek probowałam tak z oszukiwaniem w nocy :) Wkłądałam mu smoczka liczac ze zasnie... ale niestety dupa darcie i JEEEEŚĆ... wczoraj ladnie spał po 4 godziny dzisiaj znowu co dwie a ja ledwo zyje, a ten sie wscieka w najlepsze...
 
A ja mam pytanie do Was dziewczyny bo chyba oszaleję z tym swoim dzieckiem. Nie muszę już chyba wspominać o tych potwornych kolkach do czasu ktorych miałam fajnego, grzecznego bobasa. Teraz mam wiecznie płaczącego. W dzień śpi bardzo mało i ciągle domaga się noszenia, zmieniania pozycji, formy zabawy. Wszystkim nudzi się po 10, 15 min i w ryk. Czasem mam wrażenie ze boi się kolejnej fali bólu i dlatego chce być ciągle zajęty (ale może to moje obawy). Ostatnio już tyle płacze, a będąc z nim całkiem sama w domu od paru dni już nie dawałam rady ciągle skakać i ..... okazało się że jak się wypłacze (czego nigdy nie popierałam ale już opadłam z sił) to zasypia...I zastanawiam się czy są dzieci którym tak potwornie ciężko zasnąć i po prostu muszą się wypłakać??

Dodam że jak próbuje go uśpić, opatulając, dając smoka, przytulając to i tak jest ciągły ryk.

Zawsze byłam wielką przeciwniczką tego żeby dać się dziecku wypłakać ale jesli dziecko ma wszystkie potrzeby zaspokojone to może niektóre tego potrzebuja zeby odreagowac?

Oczywiście wszystkie porady w stylu czy nic nie uwiera, czy nie jest za zimno, za gorąco, zmienić pozycję etc. nie działają.
 
Ostatnia edycja:
Nikitka - jeżeli wszystkiego już próbowałaś ( chodzi mi o lekarstwa) to pozostało Ci zacisnąć zęby i przeczekać ten miesiąc i kolki miną i odzyskasz grzecznego bobasa :tak: czasami innego wyjścia nie ma :sorry:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry