reklama

Sierpień 2007 - wątek ogólny

Witam po weekendzie dziewczynki:-)
Poczytałam sobie troszke i jestem w szoku:szok:
Ola, co to znaczy ze to nie tylko twój syn:confused::szok:!!!!! to jest przede wszystkim twój syn a dopiero potem ich wnuk!Można pomóc,a nie rządzic,mnie by juz dawno szlag trafił i awantura byłaby gotowa:wściekła/y:
Ja nie mam az takich strasznych tesciów jak tu czytam.Nie wtrącają sie bo wiedza ze i tak niczego nie zwojuja:-pjesli chodzi o moje zdanie to jestem strasznie uparta;-)a pozatym Marcin jest zawsze po mojej stronie,wiec zero wtrącania:-)
Ubranka oglądają,o zdrowie pytają i jest ok;-)
Mrozik to dobrze ze masz pomoc:tak:odpoczywaj i dbaj o siebie:tak:
Syska w życiu bym nie oddała noworodka dziadkom(tesciom!!)wczesniej niz przed ukonczeniem 2 roku na dłuższy wyjazd:no:na troszke tak,ale na wakacje?:no:idiotyczny pomysł,zabierac matce dziecko:shocked2:dobrze im powiedzialas:tak:
Naur to dobrze ze dziewczynka zdrowa i ty lepiej sie czujesz.
 
reklama
Witajcie dziewczyny!!!

Widzę że na forum strasznie głośno się robi:tak::-Dno muszę Wam powiedzieć że z teściową też napewno będę miała problemy:szok::tak::baffled:.Teraz już je mam jeśli chodzi o moją córcie-jeśli na przykład się rozchoruje to zwykle jest to moja wina:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:jak idę z nią do lekarza to zwykle wybieram nie tego co trzeba a tak wogóle to ona by tych lekóów nie podała które ja daję:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:po prostu masakra:szok:

Jak sie urodziła moja córcia to w dniu kiedy wyszłam ze szpitala zadzwoniła i oznajmiła mi że za pół godziny będzie:szok::szok::szok:ja tu ledwo żywa a ona w odwiedziny sie wybiera. Ale na szczęście mój mąż interweniował:tak::tak:zadzwonił do niej na tyle skutecznie że przyjechała dopiero po 2 tygodniach:-Dno i oczywiście mała nakarmiona właśnie zasnęła a ona ją na ręce:szok::baffled:obudziła bo ona się nacieszyć musi:wściekła/y:oczywiście nie obeszło się bez krytyki tego co robię:no::szok:

Ale wiecie dziś już nie jestem taka głupia...:no:jak coś nie pasuje to zaraz jej to uświadamiam niech nie myśli że bedzie mi tu rządzic:wściekła/y::-DNa szczęście mąż jest zawsze po mojej stronie:tak:
Co one sobie wyobrażają że my jesteśmy tylko inkubatorami dla ich wnuków:wściekła/y::wściekła/y::szok:!!!!Mam nadzieję że ja nigdy nie będę taką złą teściową:szok::-D

A u mnie jakoś powolutku leci. Wczoraj bardzo mnie bolał brzuch a wieczorem czułam straszny ucisk na krocze:szok:-dziewczyny czy wy też tak macie???Teraz jest ok ale wczoraj to się wystraszyłam że urodzę...:zawstydzona/y:
Życzę miłego dnia u mnie wreszcie chłodno:-DSorki że tak sie rozpisałam:szok:
 
Aha i jeszcze jedno-bardzo ważne:tak:
Moim zdaniem mamy (czyli my:tak:)zawsze wiedzą co jest dla ich maleństw najlepsze po coś w końcu mamy ten instynkt macierzyński:-Dwięc róbcie po swojemu i nie patrzcie na nic:tak::laugh2:szkoda nerwów :-D:-D:-D
 
Dokładnie tak Gosia:tak:zgadzam sie absolutnie.
Ja bym natomiast chciala zeby moja mama byla ze mna jak wyjde ze szpitala.Jest jak moja najlepsza przyjaciółka i mamy takie same poglady wiec licze bardzo na jej pomoc;-)zreszta juz uzgodnila z szefem i dostanie urlop:-pa tesciowa tez pewnie po jakichs 2-3 tyg wizyte nam zlozy:-p
 
Moi przychodzą niezapowiedziani niestety,a mnie szlag wtedy trafia.Teraz wizyty są częstsze niż kiedyś,przychodzą bez zapowiedzi około 4 razy w tygodniu.Jak słyszę dzwonek do drzwi to drżę normalnie,wiem co sie szykuje.Podejrzewam,ze moi będą w dniu,kiedy wyjdę ze szpitala.Cała ta sytuacja doprowadza mnie pomału do szału,chyba musze jakąś awanturę zrobić,ciaglę sie stresuje z ich powodu.:-(
 
Haj kobietki

Mrozik moj facet jest informatykiem, programista tez. To jego praca i hobby:tak:

Kurcze jesli chodzi o moich tesciow to nie moge narzekac, bo naprawde nam pomagaja i nie wtracaja sie do niczego, czasami mnie wkurza kiedy narzucaja swoja pomoc, a kiedy sa jakies problemy to szybko mijaja, bo Carlo automatycznie wyjasnia z nimi "niescislosci", tak samo bedzie z malym.

Ona mowi ze to jej wnuk... i ze zacznie mu kupowac ....niech sobie pogada, mnie to denerwuje oczywiscie, ale i tak wiem ze nawet gdyby cos bylo nie tak szybko minie, bo albo Carlo wezmie to w swoje rece ,albo bedzie wojna miedzy nami a nimi. Ja nigdy w zyciu nie dalabym sobie rzadzic, nigdy, tak jak Gosia piszesz, my jestesmy mamami i my wiemy najlepiej jak powinno byc, rodzice moga radzic, bo maja doswiadczenie, ale niczego im nie wolno narzucac.

Ja tylko nie rozumiem dlaczego te tesciowe takie glupie sa (nie mowie o wszystkich) przeciez jak mozna sie komus w zycie tak z buciorami pchac???? Trzeba przykrocac tego typu przypadki!!

Kira z mama to u mnie tak samo, kochana., najlepsza przyjaciolka ,przyleci do mnie zaraz po porodzie:tak:, i tu oczywiscie tesciowa ze swoja "swieta" pomoca wyszla bo mowi ze jak mama przyjedzie to ona juz jej pokoj naszykuje i bedzie u nich spala-ale mnie to wkurza jak o tym nawet mysle!!!!!!!!!, ale tak jak mowie niech sobie poogada, a moja mama i tak bedzie u nas:tak:
 
Syska ja tak mialam z bratem od mojego Carlo. Kobitki na forum poradzily mi zeby to brat ze swoim bratem pogadal , po rozmowie wszystko sie zmienilo, nie przylazi juz tak jak kiedys, moze powinnas mezowi podpowiedziec zeby z nimi pogadal?Przeciez teraz ciszy potrzbujemy, spokoju i czulosci, jak tacy tescie wpadna to porazka!!!!
 
No ja narazie to mam spokój z teściami bo teściowa jest chyba na mnie obrazona:szok::tak:chciała żebym jej coś tam uszyła a ja powiedziałam że nic już nie szyję i nie robie wyjątków:szok:No kurcze nie będę się narażać na to że coś z dzidziusiem będzie nie tak bo ona chce coś szyc.Moja gin. powiedziała NIC NIE ROBIC i koniec-niech się obraża jak chce dla mnie dzidziuś najważniejszy:tak:;-)dla maleństwa chciałam też jeszcze coś uszyć i też tego nie robię:-(Niewiem czy to tak trudno zrozumieć:confused:
aaaa bo ja to wogóle krawcową jestem:-Dno ale teraz muszę sobie darować szycie chociaż bardzo lubie coś tam sobie pogrzebać:tak::-D:-)
 
OOO Gosia!! fajnie, tez kiedys probowalam szyc, bo mielismy maszyne w domu, ale projekty mi nie wychodzily,pewnie dlatego ze na oko robilam i cielam hehe.

A z ta tesciowa to dobrze jej powiedzialas, ja sie moim manem wysluguje a tak to mila jestem, ostatnio mi tesciowa mowi ze w sobote o 20:00 przyjada po nas i jedziemy na impreze-portugalskie swieto ryby, tance, zarcie i wino, powiedzielismy ze ok , ale my to takie sciemniaki jestesmy ze i tak wiedzielismy ze nie pojdziemy i jak byla sobota to Carlo zadzwonil i powiedzial ze nie mozemy bo ....cos tam, nie pamietam co tym razem wymyslil.

Czasami i tak trzeba zeby dobrze bylo.
 
reklama
Ola - pytałam o to czy jest programistą, bo mój Marcin właśnie jest programistą :-). On też lubi w tym siedzieć.
Wiecie co zauważyłam , że od prawie miesiąca nic nie przytyłam - dziwne, bo jem dość dużo i ciągle leżę, a maluszek na wadze przybrał


 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry