heyka
pare slow odnosnie zakupow:
- wybor laktatora: w przypadku nawalu pokarmu starcza w zupelnosci te tansze i proste modele (baaa nawet odciaganie reczne), jesli natomiast macie budowac laktacje (ja dostalam 4-tego dnia i dlugi czas bylo go malo) to zdecydowanie polecam laktator elektryczny - ja oprocz tego co robila moja coreczka pobudzac musialam piersi po kilkanascie/dziesiat minut kilka razy dziennie - i udalo mi sie dzieki temu ze laktator byl elektryczny (Medela), z recznych polecam Avent isis (znajome uzywaly), ja oprocz medeli mialam jeszcze taki tani z apteki i niestety byl totalnie do bani ... - z tym ze powtarzam - ja mialam problem z niedoborem a nie nadmiarem
- butelki: trzeba je miec niezaleznie od tego czy sie karmi piersia czy nie: ot chociazby po to by podac herbatke (gdy beda kolki) 125 ml na poczatek w zupelnosci wystarczy, a butelek zalecam kupic z 3
- do kapieli polecam oilatum (tylko uwazajcie bo sa min 2 rodzaje - trzeba kupic ten od 1 mc)
Magda - oszczedzaj sie, by dzidzia posiedziala sobie w brzuszku mozliwie jak najdluzej
Naur - super ze juz w domu, ciezko tam bez dziecka, mimo ze drugie ma sie non stop przy sobie (a dokladnie w sobie)
KasiaWie - mnie tez dopada sennosc, dzis spalam np 2h w poludnie, dolegliwosc meczyla mnie szczegolnie w pierwszym trymestrze, ale teraz tez miewam takie dni - duzo zalezy od pogody (przynajmniej u mnie); z czystoscia bez przesady, ja wyczytalam ze ciuszki dzieciece trzeba prasowac z obu stron - myslisz ze bedziesz miec na to czas ?

- ja odpuscilam sobie od razu; wynik cukru 60-90 to zazwyczaj norma na czczo a nie po wypiciu glukozy - upewnij sie
Gosia - u mnie wiecznie niekonczacy sie remont tak wiec witam w klubie ... ale niestety tak juz jest ze jak juz sie kupi wlasne M to potem zbiera sie na reszte no i my wreszcie uzbieralismy na docelowa kuchnie i sprzety ...
odnosnie rodzinki przy porodzie to ja zawsze marzylam by te chwile przezywac razem z mezem, by w ten sposob i on w tym uczestniczyl... innych osob nie chcialam, no moze za wyjatkiem mamy czekajacej na "juz po" ... wyszlo tak ze byla cesarka (wiec maz jedynie pomachal mi reka jak wiezli mnie na sale), a poniewaz coreczka urodzila sie wczesniej niz planowana cesarka miala byc nikogo nie bylo w szpitalu z rodziny ...
ciesze sie ze potem maz byl przy mnie niemal caly czas: przyjezdzal o 9 rano i siedzial do 20 wieczorem pomagajac mi przy dziecku, myc sie, przy pierwszym wstaniu, spacerujac itd... nie wyobrazam sobie tamtego czasu bez niego
spanie: zalecane na boku PRAWYM (nie uciska sie wowczas tetnicy glownej), ja spie z poducha miedzy nogami, na plecach nigdy nie umialam, normalnie jak nie jestem w ciazy spie na brzuchu z taka zadarta noga - teraz podobnie z tym ze z uwagi na brzuch musze lezec na boku