reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
I ja sie przyłączę
Mitemil, samych pozytywnych wzruszeń i niespodzianek od życia, które nie burzą niepotrzebnie spokoju. Zdrowego dzieciątka, po przyjemnym porodzie.
 
reklama
Witam się
I ogłaszam że mój brzuch poszedł na dno :szok: nie wiem czy dużo czy tylko trochę ale się obniżył, poza tym dzidziol od dwóch dni już nie szaleje tylko się jakby przeciąga,
a na noc dostałam skórczy i brzuch bolał jak na okres tylko mocniej, się poryczałam bo mojego M. nie ma, a ja nie wiedziałam co robić, przeleżałam tak 15 minut zmieniając pozycje i powoli przechodziło a czasem znów silniej ale w końcu jakoś znikło, dodatkiem jest że biorę clotrimazol i nie wiem czy ze mnie wycieka sam lek czy też coś innego :baffled: eh
Takie pytanie do doświadczonych mamuś, czy to mogą być objawy że poród będzie szybciej? czy po prostu przepowiadające się zaczęły?? ja się boję teraz cokolwiek robić a miałam sprzątać :szok: panikara jestem ale dlatego że M. bedzie dopiero jutro :dry:

Mitemil - najlepszego z okazji urodzin!!
empty.gif
:tak:
empty.gif
 
Ostatnia edycja:
Witam sierpnióweczki:-)
Mi też brzuszek się obiniża. Już od kilku dni mogę spać na pleckach i dlatego się wysypiam. No i pojawiły się skurcze. Wcześniej brałam nospe więc pewnie dlatego ich nie czułam. A wczoraj taki silny, że się wystraszyłam. I przy sikaniu, zwłaszcza w nocy, mam wrażenie że mały mi wyjdzie. Kurde, boje się...
 
Maggie obnizenie sie brzucha w pierwszej ciazy nastepuje zwykle okolo miesiaca, lub trzech tygodni przed porodem. Jesli bierzesz clotrimazolum twoje uplawy moga byc bardzo obfite. Ciezko bedzie odroznic czy to czop. Ale stawialabym na czopki. Bole przygotowujace tez beda sie nasilac poniewac duzo czasu nam juz nie zostalo. Skurcze przygotowujace moga byc dosc silne ale mijaja po jakims czasie, zmniejszaja sie pod wplywem zmiany pozycji, kapieli, nospy. Skurcze porodowe sa regularne, z poczatku slabe z uplywem czasu nasilaja sie. Moje czesciowo z kregoslupa czesciowo z brzucha paralizowowaly krok.
Mysle Maggie ze macica ci sie po prostu przygotowuje do porodu stad te skurcze w nocy. Nie panikuj wiecej lez odpoczywaj, w koncu teraz jest jeszcze na to czas. Wypij ciepla meliske odprez sie. Cos cie bedzie niepokoic to pisz moze wspolnie cos zaradzimy:tak::tak:
 
bry ;-)

moj brzuchol tez nisko, glowka sie pcha w dol ale zaczelam odczuwac kopniaki w zebra:baffled:
zaczne chyba na wlasna reke brac nospe 3x1 i magnez... brzuch boli, skurcze sa a dom wyglada jakby tajfun przeszedl... gosci mamy miec i nie bardzo wiem jak to sprzatanie bezbolesnie przejsc:baffled:

mitemil ;-) 100 lat i spelnienia marzen ;-) <kwiatki> <cmok>
 
No własnie ja tez wczoraj w nocy jak sikałam to z obserwacją co wycieka.... panikara :dry: ehh
Tak się od dziś próbuję nastawiać pozytywnie i mowię do małego że ma jeszcze grzecznie siedzieć conajmniej 2 tygodnie...
Rubi Ty uważaj :> ja też dziś miałam sprzątać bo dom w stanie krytycznym, ale powolutku...
a goście chyba ślepi nie są widzą że jesteś w ciąży...

Kasia!! dziękuję za spokojną odpowiedź :)) ja już w necie się naczytałam o tych objawach przedporodowych że to może już za 2 tyg. nastąpić skoro mi tam tak bulgotało na dole i że pewnie się łepek usadawiał ...
Ale wiadomo zaufane źródło i doświadczenie to nie to samo co strzępki wiadomości z netu... ja się sama nie poznaję bo do panikar nie należałam a teraz... :baffled: wczoraj się poryczałam jak głupia :))
z tego wszystkiego zapomniałam edytowac :-D i napisałam nowy post, więc prosze o połączenie :-D
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Maggie rozumiem cie doskonale i przy pierwszej ciazy tez panikowalam. A lepek chocby sie juz ustawial to nie oznacza ze zaraz urodzisz. Ja z pelna gotowoscia porodowa, glowka przyparta i wstawiona chodzilam jeszcze poltora miesiaca, z 2cm rozwarciem.
Takze spokojnie:tak:
 
przez tych parę dni leżenia nauczyłam się odróżniać twardnienie brzucha i skurcze od naprężeń maluszka; przedwczoraj mialam jakis kryzys psychiczny, normalnie kładąc się spać byłam pewna, że w nocy będziemy jechać do szpitala:baffled: ale na szczęście nic się nie zadziało złego...
jak dobrze, że mam męża, który i posprząta, i ugotuje, i gośćmi się zajmie... naprawdę jestem z niego bardzo dumna i wiem, że będę mogła liczyć na rzetelną pomoc i wsparcie w połogu... nawet szczuraskom klaciory wysprzątał;
 
reklama
Panika na sierpniówkach ;-) ;-) ja sobie nie zdawałam sprawy chyba, że to już faktycznie tuż tuż, aż do wczoraj, bo żadnych dolegliwości ciążowych praktycznie nie miałam przez ten cały czas ciąży i po prostu jak przyszło co do czego to apokalipsa :) burza w nocy, błyska grzmi, ja sama i te skórcze , więc przerażenie i płacz, Kasia dzięki naprawdę za to że jesteś :)) człowiek od razu spokojniejszy :))

andariel - męża pozazdrościć tylko :-)
no i tylko spokój może nas uratować ;-) ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry