reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ja powynosiłam parę rzeczy z balkonu do piwnicy i zmachałam się na maksa, bo dwa kursy na dół i z powrotem musiałam zrobić. Tego uczucia nie lubię, takiego braku sił fizycznych. Tyle bym w duchu zrobiła, ale ciało odmawia. Ale pocieszam się, że to niedługo minie.



Też mam nadzieję, że Aneczka w końcu wróci z Małą do domu :-). Oby, trzymam kciuki.
 
reklama
Minie juz niedlugo potem bedziemy narzekac ze nas rece bola od noszenia klopsika;-)Tez mnie ta niemoc denerwuje, czasem nie chce mi sie nawet schylic po papierek na podlodze:-D
 
Witam w przyjemnie chłodny poniedziałek :-)

Natt współczuję tego leżenia w szpitalu, ale najważniejsze że z dzidzią wszystko ok.

Zmykam. Dzisiaj wizyta u gina, ale się stresuję..... :baffled:
 
Pół godzinki i łazienka lśni :)))
Teraz chwilkę odpocząć i zabieram się za kuchnię :))) potem
kurze w salonie i prasowanie :)))

Obiadek mam od mamusi więc dziś nie muszę gotować :)))
 
Widzę, że weekend był spokojny. Mnie znowu przeziębienie dopadło - najgorszy ten katar i niekończący się kaszel. Mam nadzieję, że maluszkowi nie zaszkodzi.
Na szczęście dzisiaj czuję, że jest szansa, że to przejdzie.

Miranda, trzymam kciuki!
 
reklama
To widzę Piwonia, że ty sprzątasz po remoncie (tylko oszczędzaj się) a ja bo mi się w weekend nie chciało, a poprzedni byłam w górach i już trzeba było ....

O też bym zjadła pizze
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry