andariel
mama super dwójki :]
deli współczuję nerwów - fakt, robią z ludźmi co chcą i się z nimi nie liczą; ja jeszcze nie byłam sama na zakupach odkąd córa jest z nami;
wczoraj usiłowałam położyć Ninkę spać przed 21 - masakra... co przysnęła na chwilkę to zabawa od nowa - po prostu ona o tej porze nie jest wcale zmęczona; padła dopiero przed 23
dziś udało mi się zwlec wcześniej z łóżka, to może malutka zechce wcześniej usnąć
pogoda całkiem calkiem, więc za jakiś czas wybieramy się na spacerek (już mnie głowa boli jak pomyślę o tych lamentach przy nakładaniu czapeczki);-)
wczoraj usiłowałam położyć Ninkę spać przed 21 - masakra... co przysnęła na chwilkę to zabawa od nowa - po prostu ona o tej porze nie jest wcale zmęczona; padła dopiero przed 23
dziś udało mi się zwlec wcześniej z łóżka, to może malutka zechce wcześniej usnąć
pogoda całkiem calkiem, więc za jakiś czas wybieramy się na spacerek (już mnie głowa boli jak pomyślę o tych lamentach przy nakładaniu czapeczki);-)
).pozdrowki i milego dnia zycze




ale nie wracam wtedy do domu, tylko czekam, aż jej minie ten atak histerii i zazwyczaj po jakimś czasie (raz krótszym, raz dłuższym) się uspokaja i jest ok;-)nie po to wózek znosiłam po schodkach, żeby od razu wracać bo się panienka zezłościła;-)