reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Niestety, poza państwowym lekarzem nic innego mi nie pozostaje.
Muszę poczekać aż mąż dostanie wypłatę za miksy piosenek zespołu
i jak z urzędu przyjdą pieniądze z roznoszenia decyzji podatkowych.
Tak sobie dorabiamy.
Niestety u nas tylko ja mam zatrudnienie i w dodatku jestem na "przymusowym" wychowawczym.
Nic innego mi nie pozostaje jak oczekiwanie na pieniądze z MOPS-u:(
No więc czekam. Dziś się do lekarza nie dostaliśmy, więc idziemy jutro.
A jak pieniądze przyjdą to pojedziemy do innego lekarza, bo ja już nie wytrzymam z niewiedzy.
mam intuicję, że coś złego się dzieje, choć szczerze mówiąc mała już nie kaszle,
a katar jest dużo słabszy niż kilka dni temu, kiedy co chwila latałam z Fridą.
Teraz wyciągamy gilki 2 razy dziennie, no ale to i tak niepokojące, zważywszy,że to małe dziecko a dwa, że katar leczony trwa tydzień, nieleczony 7 dni...A to już w czwartek będzie 2 tygodnie.
Mam do was pytanie. Bo jeśli to nie alergia, to czy może to wynikać ze zbytniego gorąca w domu i suchego powietrza?
U nas jest 27 stopni w domu, bo nie mamy termostatu na kaloryferach...:(
 
Kokota pamiętamy i kciukasy trzymamy;-) Będzie dobrze! MUSI!:-D

Neverend a nie możesz do innej przychodni iść z małą?Na konsultacje?

Moje dziecko też dziś jakieś nieswoje jest. Choć wyspana to marudna na maksa:-( Tylko mama i rączki. Jakby wiedziała że chcę ją zostawić:-(:-(:-(

Ps. Można klikać ile wlezie. Ile macie ochotę. Z góry dziękujemy.
 
Kokota pamiętamy i kciukasy trzymamy;-) Będzie dobrze! MUSI!:-D

Neverend a nie możesz do innej przychodni iść z małą?Na konsultacje?

Moje dziecko też dziś jakieś nieswoje jest. Choć wyspana to marudna na maksa:-( Tylko mama i rączki. Jakby wiedziała że chcę ją zostawić:-(:-(:-(

Ps. Można klikać ile wlezie. Ile macie ochotę. Z góry dziękujemy.
To ja bede duzo klikac obiecuje
 
ojoj,jaka nowa szata graficzna strony ;-)
troszke sie zdziwilam.

witam sie po dluzszej przerwie.
Mikus ostatnio byl strasznie marudny,ale na szczescie babcie mu dogadzaly, wiec mama mogla troszke odsapnac.
Wczoraj byl wielki krzyk w nocy,pomogl dopiero viburcol. No, a dzis Miko jest bogatszy o 2 zabki, hihi.
ale to smiesznie wyglada. Miko caly czas bada co mu takiego wyroslo w buzi.

z nowosci, to przesiedlismy sie do spacerowki i zupelnie inny humor. usmiech od ucha do ucha na spacerze.
musielismy tez zakupic nowy fotelik,bo w malym strasznie plakal, zreszta sie nie dziwie,bo w ubranku ramiona mial obok siebie.

teraz ide ponadrabiac moje bb zaleglosci
 
hej

u nas super nocka - po dwóch dniach z armienie cogodzinnym dziś Julka przespała ponad 8 godzin a ja zalałam posciel :-)

Efe nie ma problemu - moje kliki masz zapewnione :-D

Kokota trzymam kciuki, będzie dobrze!!

Kasiu super że są szanse na prace dla męża

Neverend mam nadzieje że Mani to przejdzie i że uda wam sie w końcu dotrzec do jakiegoś sensownego lekarza
 
reklama
neverend 27 to dużo za dużo!!!
musisz wietrzyć dużo zakręcać grzejniki i wieszać mokre ręczniki/pieluchy!!
to niezdrowa temperatura pewnie jej biednej wszystko w nosku zasycha!!!
a katar zielony infekcyjny owszem ale to co opisujesz nie jest takim katarem zresztą może jej te suche powietrze podrażnia wody morskiej używasz??

Tyle,że u nas wilgotność o dziwo też wysoka, bo 50%.
Aż pochłaniacz kupiliśmy, bo grzyb się zrobił.
Grzejników zakręcić nie możemy, bo się zapowietrzają i sąsiada zalewa.
Cholera...
Dziś M wymyślił patent. Położył gruby koc na kaloryferze i ciepła nie czuć,
wszystko wnika jakimś cudem.
Zaraz powietrzę jeszcze pokój i spróbujemy uśpić małą.
Zjadła ładnie 190gr obiadku - dyni z indykiem.
No a do noska używam Euphorbium i soli fizjologicznej.
Kiedyś używałam Marimeru,ale podrażnioną miała po nim śluzówkę i był gorszy katar.
Pomogła nam wtedy zwykła sól fizjologiczna.
Może ten Euphorbium też jej nie służy...?
W nosku rzeczywiście robią się kozy, ale jak wleje trochę soli, to gilek z tym z głęboka wyjdzie,
ale może być ślina w gardle, bo ząbkuje. Tak miał syn mojej kuzynki. katar ("katar"..:)) przez cały rok przez ząbki.
A z tym noskiem to mamy kłopot od urodzenia, bo jej ciągle tam zasychało i takie chrapki miała.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry