reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Hej...
Moja mala spi w worku ;-) tzn. w spiworku ma on 110 cm. wiec ma duzo miejsca a ja nie mam stresa,ze zmarznie...
Ale nawet w tym spiworku sie przekreca zazwyczaj zasypia w poprzek lozeczka albo nogi ma tam gdzie glowa...ale mimo wszystko zawsze przykryta...
Ona w tym spi d samego poczatku tnz. tak gdzies od pazdziernika(ale wtedy mialam mniejszy),wiec jest przyzwyczajona.
Ja zaraz spadam na zakupy...na duze zakupy do kauflandu-juz mam dosc :shocked2:
 
reklama
Ja też sie witam z rana:)

My całymi dniami na dworku jesteśmy...Musimy kapelusik jakiś kupić. A wy co zakładacie jak tak ciepło jest? czapeczkę czy tez jakieś kapilutki??? My czapeczkę,ale właśnie widzę ,że przydało by się coś lżejszego i z daszkiem ,czy rondem jakimś...A wczoraj złapałyśmy pierwszy raz gumę w karecie Natki. Wracałyśmy na totalnym flaku w jednym kole. No ale juz załatane,wiec mozna ruszać dalej:)

Oki. Zyczę zdrówka Chorowitkom i miłego dzionka:). My lecimy coś zjeść i jedziemy do sklapu w celu nabycia kapilutka i siateczki do jedzonka dla Natki:).
 
Ja też sie witam z rana:)

My całymi dniami na dworku jesteśmy...Musimy kapelusik jakiś kupić. A wy co zakładacie jak tak ciepło jest? czapeczkę czy tez jakieś kapilutki??? My czapeczkę,ale właśnie widzę ,że przydało by się coś lżejszego i z daszkiem ,czy rondem jakimś...A wczoraj złapałyśmy pierwszy raz gumę w karecie Natki. Wracałyśmy na totalnym flaku w jednym kole. No ale juz załatane,wiec mozna ruszać dalej:)

Oki. Zyczę zdrówka Chorowitkom i miłego dzionka:). My lecimy coś zjeść i jedziemy do sklapu w celu nabycia kapilutka i siateczki do jedzonka dla Natki:).
Ja ma dwie czapeczki jak jest chłodniej zakładam taka ze sztruksiku no i daszkiem obowiazkowo, słonce, a jak jest bardzo cieplo to z płócienka.
No ja mam szerokie plastikowe kółeczka wiec u nas guma odpada
 
No moje małe nocne stworzenie śpi już drugą godzinę.
Nie ma bata jak wstanie to idziemy na spacer choć pogoda paskudna jest. Ale mus to mus. Bo znowu mi będzie pół nocy urzędować!

Ze śpiworków mi już Gabi wyrosła, więc jak znajdę jakiś w lumpku to kupię, choć obawiam się, że nie będzie zadowolona. W końcu jak się obudzi to sobie usiądzie i grzecznie się bawi. A w śpiworku pewnie się zakręci hihi
Co do czapki to u nas tragedia jakaś jest. Byłam w tygodniu na "mieście" w poszukiwaniu jakiegoś kapelusza z uszami i sznurkami ale jeden który był w miarę kosztował 29zł. To ja już wole w lumpku czegoś poszukać. Najwyżej wstążeczki doszyje. Ale maxymalnie 8zł wydam.

Gumy też nie złapie ale wkurzają mnie kamyki ostre które się wbijają w opone.
 
Ostatnia edycja:
Jeżu KAWY!!!
Moje dziecko skoro się w dzień wyspało to sobie wstało o 3:34:szok::wściekła/y::no::szok:
Przebrałam, nakarmiłam i zasnęliśmy wszyscy w naszym łóżku (czyt. nie mogę się teraz ruszyć:wściekła/y:)
a rozkopywanie się z kołdry opanowała do perfekcji glizda mała nooo
ja ją będę cieplej ubierać do spania, bo ona cały czas na zewnątrz śpi:dry:
Macie jakieś patenty? W ogóle w czym wasze dzieciaki śpią?
Bo my w pajacu.
Efe,moja tez sie rozkopuje,juz nie wyrabiam,wstaje tez po kilka razy w nocy i nakrywam,juz zmienilam na tak cienutka kolderke,ale wraz sie rozkopuje...a spi tez w pajacyku,a o grubszym ubraniu to mowy nie ma,bo zaraz spocona cala jest...zastanawialam sie czy moze okna na noc nie uchylac
Ja też sie witam z rana:)

My całymi dniami na dworku jesteśmy...Musimy kapelusik jakiś kupić. A wy co zakładacie jak tak ciepło jest? czapeczkę czy tez jakieś kapilutki??? My czapeczkę,ale właśnie widzę ,że przydało by się coś lżejszego i z daszkiem ,czy rondem jakimś...A wczoraj złapałyśmy pierwszy raz gumę w karecie Natki. Wracałyśmy na totalnym flaku w jednym kole. No ale juz załatane,wiec mozna ruszać dalej:)

Oki. Zyczę zdrówka Chorowitkom i miłego dzionka:). My lecimy coś zjeść i jedziemy do sklapu w celu nabycia kapilutka i siateczki do jedzonka dla Natki:).
Natt,jak jest chlodniej to zakladam czapeczke taka "smerfetke z uszami"...a jak cieplej,to mam plócienna z daszkem(ale gdzies powinnam miec kapelusik po Gosi z uszkami.....)...a i czasem tez zakladam chusteczke zwiazana z tylu glowy i frotka na czubku....:happy2:
Efe,tez w lumpku,bede polowac na jakies nakrycia glowy dla malej,bo te ceny w sklepach to powalaja mnie czasem:sorry2:

Witajcie,zanim was doczytalam to kawa mi sie skonczyla w kubku....ja juz wczoraj nie dalam rady zajzec wieczorkiem.....ból glowy mnie wykonczyl....a potem ogladalam "hotel 52"
Burza byla i u mnie dzis z rana,nawet mnie obudzila:dry:...ale dobrze ze bardzo n ie grzmialo,bo ja to sie zaraz boje:szok:
Dzis mialam upiec biszkopty na tort dla Gosi(jutro ma urodziny),ale jajek w domu brak(bo tesciowa zbiera na kurczaczki pod kwoke),wiec chyba do sklepu musze zajechac i kupic,bo jakos tak przykro jej bedzie bez tortu...a imprezy zadnej nie robie....wiec sie bedzie cieszyc jak swieczki zdmuchnie:happy2:
W srode ide do chirurga ,niech powie co z ta moja przepuklina pepkowa,moze na zabieg mnie skieruje....troche sie boje:tak:
A we wtorek umowilam sie wreszcie na pasemka,tu u nas,za 40 zl:szok:...zobacze jak wyjda....:sorry2:
Ok,lece cos na obiad wykombinowac....
 
Ostatnia edycja:
Hej!
Chyba dawno nie pisałam :eek: cholerny brak czasu :cool:
W sumie jestem na etapie kończenia tej mojej pracy, ale ciągle dochodzi coś innego :/
W poniedziałek jadę do Zakopanego (juhu :-( ) i znów Marcela muszę zostawić u teściowej :(
Co do odrkywania to MArcel też jest w tym mistrzem, w nocy wstaję bo się poprzekręca i na kołderce śpi zamiast na podusi. Też nie wiem co z tym fantem zrobić :/
Czapeczki cienutkiej nam trzeba a nie mam kiedy zaglądnąć do lumpka :/
Anet, daj znak jak te pasemka, ja też się przymierzam żeby zrobić, ale kurcze u nas minimalna cena to 110 zł żeby wyszło dobrze :/ chyba przyjade do Ciebie jak powiesz że ładnie wyszło :P
 
Witam piątkowo,
u nas właśnie burza wiec dziś siedzimy w domu...:-(

Chogata wiem, że nie powinnam zwlekać...może w wakacje mi się uda bo narazie to szkołe musze dokończyć....U mnie to też rodzinne te kamienie, moja prababcia miała kamienie, babcie jedna nadal ma a druga się już dawno zoperowała, no i tata mój też miał, ale mu sie drogi żółciowe zapchały i musiał się dać pokroic.

Efe moja to śpi w pajacu bawełnianym albo w piżamce, i też się wierci i rozkopuje. A jak kiedyś ja wsadziłam w śpiworek to najpierw jej założyłam taki akurat na jej wzrost to była niezadowolona dopiero jak taki wielki wór to się uspokoiła, no ale i tak nie zdał egzaminu bo małą sie cała upociła. Wiec śpi sobie tak jak chce.
o naprzykład tak sobie śpi:-) :
 

Załączniki

  • P5051406.jpg
    P5051406.jpg
    34,9 KB · Wyświetleń: 43
dopadł mnie nagle, wręcz zmutowany pieprzony kryzys! od rana zalewam się łzami.. mój organizm woła o pomoc o odpoczynek...

niedługo siostrzenica przyjezdza jest w 10tyg ciązy z trzecim dzieckiem, ma 4letnią córke i 2letniego synka, wieczorem mąż w koncu wraca więc muszę być w pionie!!! biodro wczoraj omawiało posłuszenstwa całkowiecie, czuje się taka zmęczona:-(

z przyjemniejszych spraw to waga znów spada a Angelince wczoraj przebiłam uszy u znajomej kosmetyczki! co to był za krzyk!! dzis jest ok..

wszystkie Was pozdrawiam co do jednej sztuki mamuski

poczytałam co u Was ale wybaczcie ze nie odpisze! kotlety skwierczą na patelni i kupa prania czeka na powieszenie moze i ja się powiesze:-) oczywiscie piernicze głupoty. Pa
 
Witam.
U nas noc była koszmarna, 2 razy kupka, płacz z głodu i pobudka bez powodu albo z bólu brzucha, kiedy to się skończy?
Jagoda śpi w śpiworku jak śpi u siebie, a po tem w połowie nocy idzie do nas i spi pod naszą kołdrą, ubieram ją w body i pajacyka.
Sempe, tylko pozazdrościć spatku wagi, choć też nie mogę nażekać na swoją, przynajmniej póki co...
 
reklama
ja wrociłam przemoczona,ale Ala prawie zdrowa juz nie słychać świstów tylko walczymy jeszcze z brzydkim katarem jak nie przejdzie do przyszłego piątku to idziemy na wymaz z noska
a teraz zmykam karmic diabełka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry