rubi
wakacyjna mama ;-)
Bry ;-)
dziś nie post pod postem :-) wczoraj padłam zaraz jak tylko dzieciaki posnęły ;-)
głowa przesta mnie boleć po drugim spacerku :-) wcześniej myślałam że umrę jak ciągle musiałam się schylać po mojego uciekającego żuka :-( zapakowałam więc damę w chustę i wyszłysmy na spacerek :-)
Monika ma słabość do motorów...strasznie ją interesowało co to tak warczy ;-) no i jak zobaczyła fontannę z pryskającą wodą to myślałam że mi wyskoczy z tej chusty :-) no ale to w sumie była pora kąpieli :-)
w każdym razie ból minął i mam nadzieję, ze nieprędko wróci ;-)
co do zębów to śmiem twierdzić że to się Stwórcy nie udało :-(
człowiek się rodzi bez zębów - cierpi jak wychodzą :-(
człowiek ma zęby - psują się - człowiek znów cierpi
człowiek jest stary - zęby wypadają - też cierpi jak jeść wszystkiego nie może...
no i co? zaczynamy bez zębów i kończymy bez zębów a ile cierpienia po drodze???
a teraz temat pchacz :-) no więc posiadam pchacza Chicco jeszcze po Jaśku :-) umyłam go, naładowałam bateryjki i....cholera wie czemu, ale gra strasznie cicho :-( światełka świecą ale dźwięki...może co wlazło w głosniczek i zdechło???

OK...zmykam bo córka wykonała pracę na nocniku i letko mi zalatuje ;-) ;-);-)
dziś nie post pod postem :-) wczoraj padłam zaraz jak tylko dzieciaki posnęły ;-)
głowa przesta mnie boleć po drugim spacerku :-) wcześniej myślałam że umrę jak ciągle musiałam się schylać po mojego uciekającego żuka :-( zapakowałam więc damę w chustę i wyszłysmy na spacerek :-)
Monika ma słabość do motorów...strasznie ją interesowało co to tak warczy ;-) no i jak zobaczyła fontannę z pryskającą wodą to myślałam że mi wyskoczy z tej chusty :-) no ale to w sumie była pora kąpieli :-)
w każdym razie ból minął i mam nadzieję, ze nieprędko wróci ;-)
co do zębów to śmiem twierdzić że to się Stwórcy nie udało :-(
człowiek się rodzi bez zębów - cierpi jak wychodzą :-(
człowiek ma zęby - psują się - człowiek znów cierpi
człowiek jest stary - zęby wypadają - też cierpi jak jeść wszystkiego nie może...
no i co? zaczynamy bez zębów i kończymy bez zębów a ile cierpienia po drodze???
a teraz temat pchacz :-) no więc posiadam pchacza Chicco jeszcze po Jaśku :-) umyłam go, naładowałam bateryjki i....cholera wie czemu, ale gra strasznie cicho :-( światełka świecą ale dźwięki...może co wlazło w głosniczek i zdechło???


OK...zmykam bo córka wykonała pracę na nocniku i letko mi zalatuje ;-) ;-);-)




:-) ja się właśnie czaje na jakiegoś pchacza i na stolik dla Tomka, ale ceny u nas przyprawiają o zawrót głowy, a i te używane (swoja droga sprowadzane z UK właśnie) też cenowo nie zachwycają ehh... :-(
