rubi
wakacyjna mama ;-)
alex :-) no widzisz...znajomych w Sopocie mamy i z tej samej choinki jesteśmy :-)
mnie właśnie z weterynarii i medycyny liceum wyleczyło :-) bo w 3 klasie to mi sie zdawało ze skoro mam 3 albo 4 z biologii i chemii to guza prędzej znajdę miż miejsce na weterynarii czy medycynie dostanę :-)
a ja jak goopek przez 3 lata zakuwałam biologię z podręczników...akademickich :-) i z mojej klasy kto starował na medycyne, farmację czy wterynarie to się..dostał za pierwszym razem :-)
mi się nieco priorytety zmieniły jak się Jasiek urodził... zamiast psich wystaw wybrałam rehabilitację Jaśka :-) nabrałam dystansu i... juz nie chcę mieć psa z rodowodem...chyba w ogóle teraz nie wyobrażam sobie ze do 2 małych dzieci i 1 wielkiego dziecka miałby mi dojść jeszcze pies...:-)
mnie właśnie z weterynarii i medycyny liceum wyleczyło :-) bo w 3 klasie to mi sie zdawało ze skoro mam 3 albo 4 z biologii i chemii to guza prędzej znajdę miż miejsce na weterynarii czy medycynie dostanę :-)
a ja jak goopek przez 3 lata zakuwałam biologię z podręczników...akademickich :-) i z mojej klasy kto starował na medycyne, farmację czy wterynarie to się..dostał za pierwszym razem :-)
mi się nieco priorytety zmieniły jak się Jasiek urodził... zamiast psich wystaw wybrałam rehabilitację Jaśka :-) nabrałam dystansu i... juz nie chcę mieć psa z rodowodem...chyba w ogóle teraz nie wyobrażam sobie ze do 2 małych dzieci i 1 wielkiego dziecka miałby mi dojść jeszcze pies...:-)
