reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
U nas tak zawsze. Jak się obudzi, bierzemy do łóżka, chwile sie uda go jeszcze spacyfikować, ale zaraz siada i pokazuje reką na telewizor i "yyyyy, yyyyy". Jejku jak dobrze że tele-śmierdziele leca od 5 rano...
 
reklama
Pimpi tez poranny ptaszek i cwaniak sam sie nauczyl TV wlaczac, tylko swojego programu nie umie znalezc i po kilku minutach przyciskania na oslep przynosi pilota i mowi TAK :-D

Zastanawiam sie po kim odziedziczyl sklonnosci do zrywania sie przed kurami, bo na pewno nie po rodzicach :-)
 
haj

moja Aluta to od jakiegos tygodnia wstaje 5.00-6.00:szok::szok: zważywszy ze chodze spać po północy i na dodatek budzi się z 5razy to jestem ostatnio tak niewyspana i rozdrażniona ze szok!!!

mąż ma ten weekend uczelnie więc dzisiaj normalnie przewracałam się taka padnięta jestem!! kręciło mi się w głowie i miałam mdłosci:-D

wczoraj kupiłam Alucie mleko modyfikowane Gerber znów zaczne jej mieszać z bebilonem pepti tylko jest jeden mały problem!!!:angry::szok::-D:angry::szok::-D
jak tak mi się dzis kręciło w głowie pomyslałam ze zjem cos słodkiego a ze juz 2tyg nic nie tknęłam to ZEŻARŁAM PÓŁ OPAKOWANIA TEGO GERBER!!! PYCHOTA PYCHOTA.... A ZARAZEM SZLAG SZLAG SZLAG

Efe Chudy nadal u nas grzebie... w kuchni jasne kafle mamy i czekoladową fuge:-) na ścianie tez jasne płytki z jakimiś mazidłami, w meblach kuchennych zmieniliśmy fronty na drewniane kolor Orzech ciemny, mi się bardzo podoba.. postaram się fotki wstawić wieczorem
 
dzień dobry! u nas nocka kiepska - małej chyba zęby idą, stąd ta woda z noska, do tego ciut podwyższona temperatura i ślinotok; nie chciała wczoraj zasnąć dopóki nie położyłam się z nią w łożku, to sie przytuliła (tak wtuliła we mnie) i zasnęła; i dalam jej trochę paracetamolu w syropie, bo sie darla w niebogłosy, bidulka; do tego olbas na tetrę, żeby lepiej się oddychało zatkanemu noskowi i jakoś się udało, zasnęła; za to ja przespałam w jednej pozie bez poduszki pod brzuchem prawie całą noc, aż mnie obudziła zdrętwiała ręka; nie wiem jakim cudem tak zasnęłam, bo normalnie to bez 3 poduch poukładanych misternie pod me coraz cięższe ciało nie da rady:) jednak przewagę wziął instynkt macierzyński i chęć ulżenia Nince:)

co do płytek jeszcze to my mamy bardzo podobne do tych co alex wklejała jako drugi link + jasne beżowe fugi i nie narzekam - aczkolwiek źle te płytki musieli położyć, bo już były 2 razy ściągane i tak na szybko od nowa poklejone, bo te fugi po jakims czasie nam pękają i odpadają....albo może to wina bloku - obsuwa się itp., stąd rozchodzące się np. klepki parkietu? nie mam pojęcia;

M. przywiózł meble wczoraj i w zasadzie non-stop je skręca; jednak samemu to ciężko, bo ja mu za wiele nie pomogę, a nawet głupie przytrzymanie czegoś w pojedynkę to wyczyn; za to regał w pokoju naszym już stoi (nie wiem jak omawialiśmy kwestię frontów, ale przywiózł białe, których nie chciałam...), stare regały poszły do naszej sypialni (zmieściły się na szczęście, przydadzą się na szpargały dla juniora) a teraz M. skręca wreszcie mebel docelowy, tj. regały do Ninkowego pokoju; marzę by już stały, żebym mogła sobie w tygodniu na spokojnie układać w nich ciuszki małej, bo teraz to jest bordellozo, że hej... i kurzą się zwyczajnie, bo leżą w szufladzie od łożeczka drewnianego...
przez to skręcanie mam obsuwy z obiadem dla małej, oprócz owsianki i jajecznicy jeszcze nie jadła zupy - dopiero dochodzi; za to mój M. wstał dziś rano z Ninką, ja sobie pospałam do 10!!! i wyobraźcie sobie, ze przygotował pycha obiad - jakies wołowe mięsko pieczone i podsmażane w occie balsamicznym, z ziemniaczkami pieczono-smażonymi, z rukolą, a na dodatek zrobił deser (jakieś panna cotta czy coś w stylu, z gruszkami)!!! stwierdził, że to "włoska niedziela" i tak sie chłopak postarał!!! wypas normalnie:) nie spodziewałam się, przeciez sexu i tak nie będzie:ppp
 
Ostatnia edycja:
hahaahaa! andariel doobre z tym sexem!!!!hahahaa!ALe chłopa trzeba przyznać masz złotego!
Ale ci fajnie,że masz juz mebelki:). Ja juz sie doczekac nie moge wtorku jak na monataz chłopy przyjadą. A i zapowiada sie burdelos w duzym pokoju,bo nam sie po roku półki zaczeły wypaczac( źle je zrobili i taki efekt!),chca mi tam jakas prowizorke dla wzomcnienia przywiercac,ale ja to chrzanie,niech zabierają do warsztatu całość i robią na spokojnie tak żeby mi nie wystawały jakies badziewne wsporniki. CHolera tyle za szafe im wybuliliśmy,ze im nie podaruje!!!! Najwyżej kilka dni sie przemecze bez tego mebla,ale ma byc zrobione jak trzeba a nie jakas odwalanka!
 
Sempe, nie kapuję...zjadłas mleko w proszku???????????????:szok:

Andariel, ten Twój mąż to normalnie.... fajny chłopak:tak:

Lece ciasta doglądać:)


Nigdy w życiu nie udał mi sie zakalec. Wczoraj wyprobowałam nowy przepis - super proste ciasto, dla dzieci. 2 x pod rząd zakalec!!! masakra jakas. Przepis wypieprzyłam do smieci:) Jabłecznik już tak pięknie pachnie...:) lece zeby sie nie przypalił:)
 
Franiowa dobrze zrozumiałaś!;-):-D
mleko w proszku jest the best:-p juz w podstawówce z koleżankami kupowałyśmy sobie to w niebieskiej folii i w piwnicy ześmy je wpieprzały:-D mit chodził wtedy taki ze im wiecej mleka proszku tym większe piersi:szok: niestety cycki były takie same tylko dupa rosła:baffled:

a to kawałek kuchni:
 
Ostatnia edycja:
Ja tez dzisiaj dalej robie generalne porządki. Najmniejszej szufladzie czy pudełeczku nie odpuszczam!!! wszystko musi byc na błysk poukładane,posprzatane,powywalane co jest zbędne. We wtorek robią nam szafe u dzieci w pokoju i pewnie tego dnia zakończe ten swoj maraton:). Poukładam juz rzeczy dla bliźniaków,Nati i gotowe:),ale to we wtorek:). Dzisiaj dzialam w swojej szafie z ciuchami....koszamrrrr,co ja tam trzymam! jakies za małe od 10 lat bluzki itp. Wszystko out!!!!
Ale fajnie bo Natka sie swietnie bawi przy tych moich porzadkach.Zwłąszcza jak w swojej szfie robi. Mierzy moje bluzki,staniki:-),wszystko normalnie! Swietna jest!pomacnica z niej ze hej!!!:):)
Miłego dzionka Sierpnióeczki:)
Kurcze,zazdroszcze takiej weny w sprzataniu.....tez by mi sie przydala
a co do przymierzania ciuchow,to moja Karolcia jest w tym tez niezla,wszystko co jej wpadnie w reke musi byc zmierzone...he,he.....widac ze nasze dziewuszki,to male damy-strojnisie od malego:-D:-D:-D
M. pojechał wreszcie kupić mebelki dla Niny (do nas też jakiś regał i komodę przy okazji, bo nie mam gdzie szpargałów trzymać!!!), jak nawiezie tych kartonów to nie wiem jak i gdzie się ruszymy;-)więc sprzatać teraz nie mam co, choć i potem coś czuję, że nie bardzo będzie mi sie chciało...
małej od rana jakaś woda z nosa kapie, kicha, mam nadzieję, że to nie żadne przeziębienie tylko może ... jakies lekie podziębienie w związku z tym, że już ostatnio w wiosenej czapce śmiagała, a wiało mocno; zobaczymy!
wstawiłam wreszcie pierwsze pranie najmniejszych ciuszków dla juniora, musze się zabierać za te wszystkie przygotowania, bo z pomoca Ninki dużo wolniej to idzie, niż bez niej:-)i mam ambitny plan skompletowac i spakowac torbę do szpitala (btw - nie wiem jeszcze jakiego) może w tym tygodniu...
oby tylko M. skręcił te mebelki, bo teraz to bajzel niezły mam w chacie, a 1 pokój robi za skladzik na stelaż od wózka głębokiego, hustawkę, złożone łóżeczko i inne drobniejsze pierdółki!
miłego weekendu lasencje!
widze ze przygotowania pelna para ida.....wijesz na nowo gniazdko dla malego.....
Moja siorka tez juz zaczela,tzn,meble juz pozmieniala,a wczoraj byli na zakupach dla Zosi.....wyprawka kupiona i czaes potrzebnych akcesori dla malej.....
dzis do mnie dzwonila przejeta i opowiadala co kupili,a ze to wszystko takie malusie i sliczne....hi,hi.....ciesze sie razem z nia.....juz tez Zoski doczekac sie nie moge.....:tak:;-):-D
----------------
dziewczyny ja do was zaglądam z pytaniem czy wiecie czym i czy sie w ogóle da usunąć plamy - UWAGA z długopisu z butów skórkowych... Ninie wystarczyły 3 min. by ozdobić swoje nowe butki wiosenne małymi kółeczkami... szlag mnie trafi jak to nie zejdzie, bo nie po to sobie odmawiam, żeby jej porządne kupić... próbowałam wodą z mydłem, ale nie bardzo widzę by to schodziło; ale mi ciśnienie skoczyło...
Lo,matko,ale ci psotnica mala narozrabiala:szok:,nie dziwie sie ze ci cisnienie podniosla:sorry2:....chyba tego niczym nie zmyjesz...ale napewno nie wiem tego,moze cos ktos ci jeszcze doradzi,albo moze w sklepie wiedza cos na takie tematy:sorry2:


Wniosek: dużo namaziane, kolor brudu hihi czyli beżowo-brązowy...? dobrze myślę?
ło takie cóś?Lousa Miel cena 49.90 PLN
:tak:dzięki
Widze ze Efe juz zakupuy do nowego domu robisz,tak? Ladnie takie
Kurcze u mnie tez by sie zmiana podlogi przydala w kuchni,bo teraz lezy jakas pilsn,czy cus takiego,ale terakota mi sie juz od jakiegos czasu marzy.....ehhhhhhhhhh


Witam niedzielnie
Sama siedze w domu,Gosia do sasiadki-kolezanki zaprowadzona,wiec nie predko wroci.....a Karolcia wlasnie niezly balagan robi...ehhhhh.....
Grzebie sobie w szafie z zabawkami gosi,bo inaczej nic bym do was nie napisala....ale za to potem bede miala niezly balagan do sprzatania...ale cos za cos :-D:-D:-D
Maz z tesciem wybyl gdzies w Polske,jakas przyczepe do zbierania ziol chce kupic....ehhhh.....a ja nowej lodówki sie chyba nigdy nie doczekam:baffled:...czy zmiany podlogi,a i w pokojach panele by sie zdaly.....bo stara podloga sie lasuje i niedlugo do tesciow na dol wpadniemy:shocked2:...ale jego sprzety rolnicze wazniejsze....mowi mi ze to mu zyski daje,a pieniadze w chalupe wlozone to strata kasy:szok:....no i znow mi nerw ruszyl:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:...ale przynajmiej przyjemniej by sie mieszkalo ...a tu jak tescio 30 lat temu wykonczyl,tak malo co zmian do tej pory jest poczynionych....normalnie 100 lat za murzynami :crazy::crazy::szok:
Dobra,spadam nie smece juz....lece poczytac co tam u was na innych watkach
 
sempe - :-D ja mleko w proszku tylko w tzw. "bloku czekoladowym" jadłam (substytut czekolady w latach 80...)

natt masz rację - nie odpuszczaj! spartolili, to niech teraz naprawiają;

dziewczyny - ta cała panna cotta wygląda o tak: Zdjęcie0004.jpg
i jak dla mnie (przynajmniej w moim obecnym stanie) - jest lepsza od sexu!!!!!!! [robię się monotematyczna, a jeszcze 2 m-ce wstrzemięźliwości przede mną];-)
 
reklama
Andariel teraz to ja o niczym innym nie potrafię myśleć tylko o słodkim!
I jeszcze Sempe mi mleko w proszku przypomniała a już zdążyłam zapomnieć!
Bo ja Franiowa nałogowo mleko w proszku jem łyżeczką. Zwłaszcza jak się odchudzam.
No teraz przestałam i planuję znowu się wziąć na wiosnę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry