anet Ty to masz talent, kobito! jak kaszelek suchy to mozesz więcej cebuli dodawać do zup dla Karolci, to powinno nawilżyć ją ładnie i wspomóc przejście w mokry kaszel;
Efe - hihih, u nas większość mebli czarno-brązowych (czasem sie te wenge zwie), bo i duży pokój, i cała kuchnia, i faktycznie szybko kurz widać, ale akurat u nas to dobrze, bo ze względu na Ninkę i tak muszę częściej sprzątać (bo nie wiem czy np. roztocza nie podrażniają jej skóry), a poza tym strasznie mi się podobają, więc przecierpię;-)
Nince pojawił się rano mokrawy kaszelek, to dobrze-złazi co ma zejść, mam nadzieję, że prędko minie - i nadal obstawiam zęby; muszę jej do paszczęki zajrzeć i sprawdzić; a poza tym to złote dziecko... wczoraj w sumie nikt sie nią nie zajmował, za wyjątkiem chwil na karmienie i przewijanie, a ona w ogóle nie marudziła, spacerowała między pokojami ze śrubokrętami i wkrętakami i nam "pomagała"

niesamowita była, naprawdę, mimo ząbkowania... a potem padła u nas w łóżku między poduchami i przy zapalonej lampce - nawet szybciej zasnęła przy świetle niż jak po ciemku ją kladziemy! kochana dziewczynka moja
Baza regłowa skręcona, zamontowane już fronty i drążki na wiszące ciuszki, zaraz zabieram się za wycieranie i układanie w nich ciuszków Ninki. Muszę przyznać, że mebelki solidnie wyglądają

Nie mogę się doczekać jak to wszystko wreszcie poplanujemy i będzie już finisz, bo jeszcze trochę roboty przed nami, trzeba to logistycznie rozgryźć. Wczoraj M. skręcał to wszystko i montował do 22, a potem jeszcze musiałam odkurzyć chatkę, bo się nanosiło paprochów, ale mimo zmęczenia - warto było

czuję, ze się we mnie jakies nowe pokłady energii uwolniły normalnie! nie bez znaczenia jest tez fakt, iż od kilku dni Adaś leży wysoko (kopie mnie w żebra) i czuję się lekko i zwinnie - co za ulga! i niech tak sobie pływa jeszcze przez 1,5 m-ca, o!
sempe - udanego wyjścia, super, że tak się zorganizowaliście!
never - a zdradź jakiś pomysł na te zajęcia, co? może coś zapożyczę? czy takie coś jak moon sand dla naszych dzieciaków jest ok? bo ostatnio kupiłam Nince i jeszcze nie odważyłam się otworzyć...
dziewczyny, wkroczyłam w 30 tydzień ciąży już!!!!!

:-)