reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
hej wszystkim:)
no to my słomiane wdowy dziś, do jutra późnym wieczorem, buuuu; natt ale fajnie, że już wsio na cacy! u mnie jeszcze trochę roboty zostało, niestety; ale już wymyśliłam za co się mogę zabrać samodzielnie - za porządkowanie bieliźniarki w dużym pokoju, o! bo mnóstwo starych prześcieradeł, pościeli - od lat nieużywanych albo z dziurami będącymi śladami po szczurzych zębach (jak się kiedyś dorwały to nam niezły żakard zrobiły);-)zajmuje tylko miejsce, a i tak nieużywane, to trzeba out! burdelek mam też w papierkach przeróżnych,a le do tego coś nie mam cierpliwości, więc nie wiem czy zdołam poporządkowac do porodu....
mała 3 noc spała u nas w łóżku, jakoś nam żal ją odkładać jak taki nosek zapchany, ale nie wiem czy się przez to nie przyzwyczai za bardzo i zamiast ją eksmitować do jej nowego pokoju to sobie lokatora do łóżka załatwimy;-)
dobra, lece wstawiać zupkę!
acha, Piwonia podziwiam za cierpliwość, kiedyś mi ejj nie brakło i lubiłam takie dłubanki, ale odkąd jest Ninka to jakoś mnie nerw prędko bierze...
never - znam to uczucie wstydu - ostatnio mi sie tak Nuśka rzucala na placu zabaw przy ściąganiu jej z huśtawki, na której wisiał dobre pół godziny; nie pozostało mi nic inego jak ja wziąć pod pachę (taką wrzeszczącą i wierzgającą) i zanieść do wózka, po czym prędziutko do domu;-)i faktycznie najlepsza reakcja to brak reakcji, tzn. zlew i nienachalna próba zajęcia jej czym innym;
i do tego widać, że mała dobrze już wie z kim na co moze sobie pozwolić - jak jesteśmy same to właściwie nie mam z nią problemów, nie marudzi, nie wymusza, a jak coś zaczyna, to krótka piłka i dziecko się naprostowuje; za to jak jest tatuś, ojjjjjjj, to dopiero próba sił, hihi:-Djemu rura mięknie przy córci a ta to wykorzystuje i w sytuacjach, gdzie wie, że ze mna nie da rady, z nim sobie pozwala, że strach! urocze to z jednej strony...
dobra już lecę!!
 
reklama
hej :-)
tradycyjnie zdrówka życzę na wstępie :tak:
piwonia, masz zdolności kobieto, wykorzystaj to ;-)
neverend, rozmawiałam z babką przez tel, więc się nie kapnie, że to ja :-D
maggie, no właśnie nie ma dzięki, tylko jest lubię to :-)
natt, andariel, zazdroszczę troszkę urządzania pokoju dla dzieciaków ;-) ale ja w przyszłym roku biorę się za pokój Mai i eksmituję ją z łóżeczka, myślę za to o łóżku piętrowym z myślą o drugim dziecku ;-) sempe, zapodaj linka do twojego, tzn dziewczynek łóżka :-) zobaczymy co wyjdzie z tego remontu, bo przy okazji zdałoby się pomalować pokoje :tak:

u nas dziś się pogoda trochę zepsuła i rano pokropiło, a na weekend znowu ma być zimniej :no: ale liczę, że od kwietnia przyjdzie prawdziwa wiosna ;-)
lecę dalej, pa
 
o właśnie - najgorsze jak są różne typy postępowania w takich sytuacjach no nazwijmy to "histerii naszych kochanych dzieciaków". no cóż, na początku może i ja za bardzo pobłażałam jej, bo jak był ryk, to od razu na ręce itd., no ale wiadomo - mieszkaliśmy z rodzicami, więc każdy swoje 5 groszy dorzucał do tego, jak to "brzydko jest nie reagować na fochy, płacze i dziecięce bycie w centrum uwagi". po przeprowadzce jakoś zaczęło się klarować, ale szczerze jak jeżdżę na zjazdy, to nie wiem, co się dzieje, kiedy mała jest u teściów, czy moich rodziców...no nie siedzę tam i nie mam zielonego pojęcia. z tego co wiem, moja mama (jako przedszkolanka) ma bardzo dobre metody w takich sytuacjach (sama widziałam). w każdym razie często każe mi wyjść jak jestem i ona zaczyna swoje rządzenie wprowadzać (Misia oczywiście) a to dobre, bo młoda zaraz szuka u mnie wsparcia a ja wychodzę, więc ona zostaje z babcią i babcia jej nie tłumaczy, tylko wyłącza np. bajki i ona wie, że jak się nie poprawi to bajek nie będzie i koniec i takie tam właśnie metody. co do metod ze strony teściów, to mama akurat jest "cięta" na takie zachowania np. jak bicie po twarzy, bo Misia miała taką przygodę. zaczęło się od babci mojego małża jak ją zaczęła bić po twarzy i robi to do dziś, nie wiem, bo taki sobie wzorzec działań do niej wypracowała? nie wiem naprawdę, w każdym razie jak przychodzi, to Misia już z daleka macha ręką na nią. może gdyby babcia nie tłumaczyła jej i nie pobudzała do dalszych ciosów tylko się wycofała i obraziła np. to byłoby inaczej. no i wiadomo co płacz jej i histeria to od razu na ręce. no, ale tak miękną najczęściej dziadki. małż to twardki jest powiem szczerze, nie mięknie jak mała histeryzuje tylko położy ją w pokoju, przymknie drzwi i czeka aż się uspokoi. no. także poplecznika w tej taktyce mam:) małża i mą mamę:)

uff, ale tekścior na gud morninga strzeliwszy:D
hej!!!!
Natt gratki, że już poukładałaś wszystko. śpiochy tanie i ładne dla chłopca kupisz w pepco albo w tesco taki wielopak.
Andariel - ja Ci życzę powodzenia hehe, zaraz młoda mnie tu zaśnie (uch wydziera się znowu) i za okno się chyba wezmę i umyję chociaż jedno z całych dwóch haha.
lecę przejrzeć wątki, może do tego czasu uśnie.
 
Buongiorno :-)

Ja, a raczej my szykujemy sie wlasnie do dentysty, wszyscy razem, kolektywnie :-D Mamy 3 wizyty pod rzad zamowione. Ja, Abi a na trzeciego tatulo, bo twierdzi, ze razem lepiej ;-)
A propos histerii i rzutow na ziemie to moj synek owszem, czesto dostaje ataku ale robi to bardzo ostroznie cwaniak a mianowicie, padajac celuje tak, zeby glowa na moja stope, zeby w ziemie nie uderzyc...... :tak: Najpierw myslalam, ze przypadkowo , i ze to zwidy ale nie, i stary to samo mowi :tak:

Natt i Andariel tak Wam zazdroszcze poukladanych rzeczy i porzadku nawet jesli jeszcze jest cos do zrobienia ale to juz blizej niz dalej. Na mnie strach blady padl wczoraj jak sobie zdalam sprawe ile pakowania mnie czeka i szczerze mowiac nie mam pojecia od czego by tu zaczac. Z drugiej strony bedzie to swietna okazja do wywalenia skarbow malza, ktory niestety jest zbieraczem wszystkiego. To potem lezy nigdy nie uzywane i tylko zagraca. Zrobie to potajemnie pod jego nieobecnosc, tak sobie wymyslilam. A ciuchy chyba po prostu wrzuce w czarne wory od smieci, te duze i juz, po rozpakowaniu od razu wszystko przepiore i bedzie swieze. Najbardziej przerazaja mnie talerze, szklanki i reszta duperelek kuchennych jak np przyprawy.....
Strasznie sie z przeprowadzki ciesze ale widmo pakowania spedza mi sen z powiek :dry:
Oj pedze, lociec wzywa do wylotu, paaaaaaaaaaaa :-)

Na koniec powiem Wam tylko jeszcze, ze u nas PELNIA LATA , goraco i zero wiatru, oh jak bym chciala sobie juz fisiowac w ogrodeczku :-D
 
witam dopiero teraz bo mam chwilke
dziekuje za miłe słowa,kiedys sprzedawałam kartki itp.,ale odkąd nie mam zbytnio gdzie nie robie juz tego,czasem cos znajomym zrobie,zeby pare groszy mieć
u nas pięknie,spacer zaliczony
fajnie,ze juz pokoiki i większosć dla maluszków macie naszykowana,bedzie potem prościej napewno wam
mnie to sie marzy mała dzialeczka ,zeby z Alutka tam posiedziec i poszalec,bo zbytnio nie ma gdzie
 
Natt, ale Ci fajnie, że już wszystko gotowe. Normalnie Cię podziwiam. Ja to nie wiem kiedy się za to wszystko zabiorę. A czas leeeeeeeci.
Andariel, moja młoda z tym spaniem to od poczatku jazdy urządzała. Ale zawsze spała w swoim łóżeczku- nigdy nie brałam jej do nas (bardzo sporadycznie, jak była chora). A z przeprowadzką do swojego pokoju nie było w ogóle problemu. To znaczy, było bez zmian, nie zaczeła się częściej budzić, czy więcej marudzić. Więc u nas to nie jest kwestia, gdzie ona śpi, tylko, ze w ogóle się czesto budzi i buczy.

Piwonia, cudne te zaproszenia, naprawdę:-)

Alex, a u nas niby słonko świeci, ale wiatr jeszcze zimny.
 
reklama
o Zumba jest boska! ja tez byłam ale tylko raz:( i ciągle nie mam kiedy powtórzyć...:-P

A w tych histeriach to chyba ważne tez zeby sie z dzieciakiem nie kłócić i nie trajkotac mu nad uchem jak sie złości, bo wtedy to i tak nic do niego nie dociera...

Alka tez niestety zaczyna swoje pokazywac często...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry