czekaj, anet - to Karolcia w ogóle zdążyła dojść do siebie po ostatnim choróbsku? czy to takie ciągłe coś jest? biedna mała, ileż się ona nabierze tych leków!!! fajnie, że się zakupki lumpkowe udały, ja też je lubię i szkoda mi, ze teraz nie mam jak tam wyskoczyć, bo zawsze coś fajnego potrzebnego za gr można dostać...
nie,Andariel,byla zdrowa ze 2 tygodnie...juz sobie ladnie po dworze chodzilysmy na spacerki....a teraz znow w chacie siedzimy:-(
A co do lumpkow to ja tez lubie sobie poszperac,ale teraz tez rzadko mam okazje,jak do pracy jezdzilam to prawie codziennie sobie zachodzilam
hejka
a z tymi akcjami wymuszania to u nas tak chyba od gwiazdki już sie ciągnie

tzn czasami mi sie wydaje że jest lepiej ale potem przychodzi kiepski dzien że znowu o wszystko jest wojna i płacze. Chyba jakies uparte dziecko mam ale nie poddaje sie i czekam cierpliwie na rezultaty.
Anet zdrówka dla dziewczynek
Andariel dobra i taka wyprzedaż, ja co porządki robie to sobie obiecuje że pozbęde sie gratów nieużywanych ale... jeszcze ani razu tego nie zrobiłam, ale to pewnie dlatego że strych mamy duży i tak bardzo mi rupiecie nie przeszkadzają na codzień :-)
moja tez wczoraj 2 razy spala.....a i wymuszanie tez niezle jej wychodzi

,chyba wszystkie dzieciaczki teraz tak probuja ile moga



A co do pojemnego strychu,to tez takowy posiadam

...wiec zawsze co sie nie przydaje to na strych.....a wczoraj robilam przeglad ubranek po Karolci(bo siostrze oddaje),brejdak z mama jada do sis w ten wekend wiec jej podrzuca,to sobie popierze i poprasuje i niech czekaja na Zosie

.....a uzbieral sie niezly wor

,az sama sie zdziwilam ze tyle tego mam
Witam.....jak wstalam to piekne sloneczko swiecilo,a teraz juz sie szaro zrobilo,chyba bedzie padac....ehhhhh
Karolcia dzis juz w nocy lepiej spala,ale kaszel to ma taki straszny,ze gorszy niz jak miala ostatnio to zapalenie pluc

.....wczoraj banki jej jeszcze stawialam(zalecenie pani doktor) mam nadzieje ze jej przejdze to chorobsko....po niedzieli mamy jeszcze na kontrol isc,wiec zobaczymy czy jest poprawa
A tak wogole to moja Karolcie chyba juz na letni czas sie sama przestawila,bo jak zawsze spala do 7 to ostatnimi dniami wstaje o 6

...a dzis ja ubralam i jeszcze sobie polezalam do 7.30,bo dzis Gosia wolne ma w szkole,wiec nie musialam jej szykowac i zawozic
Sempe,moja Karolcia tak kulala po zastrzykach,czasem pol dnia ja musialam nosic,bo chodzic nie chciala tylko plakala.....ale to nie po kazdym zastrzyku tak miala,wiec,moze to od pielegniarki zalezy jak daje
Iwonko,i jak maz sie czuje...a od czego tak zapuchl?