reklama

Sierpień 2010

reklama
Hej dziewczyny jest to poronienie........tak więc Wam życzę Kochane Wszystkiego Najlepszego Zdrowej Ciąży i przede Wszystkich Zdrowych Dzieciaczków...
Będę Tu do Was zaglądać....Buziaczki dla Wszystkich i Dziękuję za to..., że byłyście i jesteście..
 
marc- niezmiernie mi przykro:(((((((((:-(
Mam nadzieje, ze jednak wkrotce bedziemy slyszec ponownie dobre wiesci-i tym razem juz bedzie ok. Wiem co czujesz bo sama to przechodzilam 2 razy, zreszta pewno niejedna z nas to wie, trzymaj sie.
 
Dziękuję dziewczyny za te słowa....Dbajcie o Siebie
Ciamajdka bardzo fajnie, że lepiej się czujesz teraz to już chyba z górki będzie coraz to lepiej
 
Hej dziewczyny jest to poronienie........tak więc Wam życzę Kochane Wszystkiego Najlepszego Zdrowej Ciąży i przede Wszystkich Zdrowych Dzieciaczków...
Będę Tu do Was zaglądać....Buziaczki dla Wszystkich i Dziękuję za to..., że byłyście i jesteście..

Kochana tulam Cie mocno tak bardzo mi przykro :-(:-(
 
Nie pisałam kilka dni, bo byłam w szpitalu- pewnego, pięknego popołudnia poczułam,że mi coś cieknie po nodze- biegiem do łazienki, a tam majtki zalane krwią i jakieś wybroczny- no więc sipu w samochód i do szpitala. Od razu mnie przyjęli, zbadali i się okazało, że w ciągu 2 tygodni od ostatniej wizytu pojawił się w mojej macicy dość potężny krwiak (3na 3 cm), który to właśnie pękł i sączył się niemiłosiernie- jak się okazało, byłw tak "atrakcyjnym" mijscu, że nie zagrażał bezpośredniu dziecku. No i pozostało mi łykać luteinę i leżec...a dzisiaj mnie wypuścili. Oby już było dobrze :)
 
reklama
Nie pisałam kilka dni, bo byłam w szpitalu- pewnego, pięknego popołudnia poczułam,że mi coś cieknie po nodze- biegiem do łazienki, a tam majtki zalane krwią i jakieś wybroczny- no więc sipu w samochód i do szpitala. Od razu mnie przyjęli, zbadali i się okazało, że w ciągu 2 tygodni od ostatniej wizytu pojawił się w mojej macicy dość potężny krwiak (3na 3 cm), który to właśnie pękł i sączył się niemiłosiernie- jak się okazało, byłw tak "atrakcyjnym" mijscu, że nie zagrażał bezpośredniu dziecku. No i pozostało mi łykać luteinę i leżec...a dzisiaj mnie wypuścili. Oby już było dobrze :)
No i ja tez mam nadzieje ze bedzie wszystko oki;))) ale przykro mi bardzo ze mialas takie przezycia- teraz jednak pakoj sie w lozko i staraj sie jak najwiecej odpoczywac, pozdrawiam:-).
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry