hej mamuśki
oj u mnie mały kryzys...jestem przeładowana :/ najpierws stresy zwiazane z sesją, ciągnący się za mną egzamin na prawko, do tego każdą wolną chwilę spędzam przy kompie robiąc zlecenia :/ no i mały urwis, który non stop marudzi, chce tylko do mnie, tata niewiele może pomóc, poza tym codzienność pt. pranie, sprząteniel, gotowanie itd... :/ masakra...wczoraj miałam doła, musiałam sobie trochę popłakać
luizka - szalona kobieto, pieczenie o tej porze

no ale w koncu na swoim jestescie

to mozesz robic co tylko chcesz
Farrah - tajemnicza osóbko

rozumiem, że był jakiś konkretny powód zmiany, pewnie jakiś sieciowy szpiego-donosiciel :/ pochwal się na prv wczesniejszym nikiem bo ja ciekawskie jajo jestem
Ciamajdko - no w końcu się matko odezwałaś. jak tam Edzia ? o ile dobrze pamiętem to kieeeedyś tam pisałaś, że chcesz wprowadzac program Domana? coś z tego wyszło?
Marianna - oj kasiorka leci strasznie. Ja głównie sama gotuje, robie słoiczki na zapas, ostatnio mały wciąga przynajmniej jeden posiłek w kawałkach, dzisiaj będzie ziemniak i brukselki

u nas na szczescie cyc non stop, a mm tylko jak idę na zajęcia. generalnie od urodzenia zeszły nam do dzis dwie duże puszki bebilonu, także nie jest źle. dzięki cycolowi nie odczuwamy aż tak bardzo w domowym budżecie, że jest dodatkowa paszcza do nakarmienia ;P w sumie z pieluszkami też jest lepiej, bo schodzą nam max 5-6 szt. dziennie, jak zakładamy na dzień wielorazówki to nawet 3-4.
a i przeczuciliśmy się a bella happy. mają fajną "kieszonkę" i gumkę, która elegancko trzyma kupę

poza tym doczytałam, że nie są chlorowane. a no i czekamy na nowe wielorazówki

zamówiliśmy wzór w krowę i żyrafę
to ja wracam do pracy :/ buziale!