reklama

Sierpień 2013

Kapciusia, wyrazy współczucia

Kasiarj - piękna przedszkolna opowieść - dzieciaki są zawsze rozbrajające!

U mnie dziś pogoda paskudna!! Śnieg pada cały dzień. Ba, pada w poprzek, bo tak strasznie wieje. Ogólnie miała być już wiosna i gdzież ona się podziewa - ja się pytam?!!!

Dzień miałam pracowity, w robocie tzw pożar w burdelu - wszystko wszyscy chcą na wczoraj, nowi nic nie ogarniają, trzeba tłumaczyć po stokroć, bo sobie jeden zapisać nie umie i po siedmiu miesiącach najprostszej rzeczy zrobić nie umie sam. Wrr...

Po pracy zaczęłam sprzątać garderobę, bo miałam w niej masę ciuchów, w których nie chodziłam np od dwóch lat. Jeszcze nie ogarnęłam wszystkiego, ale jestem już blisko;-) Muszę zrobić miejsce na ciuszki dla maluszka, bo się mam z siostrami umówić niedługo na tzw wyprawę na strych (jedna z moich sióstr przechowuje u siebie na strychu wszystkie dziecięce ciuchy, sprzęty i zabawki. A że na strych wchodzi się po drabinie, musimy wyprawę zrobić szybko, póki jeszcze dam radę na nią wleźć:-D)

A przed chwilą zjadłam pyszny obiad - młode ziemniaczki, fasolka szparagowa żółta i jajko sadzone. Choć tyle wiosny dziś...:happy:
 
reklama
Loleczka 100zł to niech on sobie w buty wsadzi
angry.gif
No dokładnie to samo sobie pomyślałam...pewnie sama lampa więcej kosztuje a co dopiero malowanie...:cool:
 
Agata też mnie bardzo ciekawi gdzie ta wiosna :crazy: u mnie taki przenikliwy lodowaty wiatr, że zamarznąć można
Zazdroszczę inwencji do sprzątania garderoby :-) też się szykuję psychicznie do tego... ale kiedy coś z tego wyjdzie to nie wiem :-D
Aaaaa ja też chcę taki obiaaad :-)

Loleczka nawet chyba na zrobienie błotnika ta 100 nie starczy :baffled: dobrze, że się nie dałaś wrobić
 
wiecie co...widać, że ten dzień się jeszcze nie zakończył i nigdy nie wiadomo co się jeszcze może zdarzyć...właśnie sprawdziłam konto i wpłynęła mi premia roczna:szok::-D to chyba tak na poprawę humoru:-p
 
Czesc dziewczyny:-)

Bylam dzis odebrac wyniki badan i musze wam powiedziec, ze okaz zdrowia jestem:-)

I mialam ostatnio glupi sen, a mianowicie snilo mi sie, ze moj kochany kot wszedl do lozeczka naszej coreczki z zaczal jesc jej nozke, wrrr masakra, chyba podswiadomie boje sie czy kot zaakceptuje nowego czlnka rodziny
 
Chrobek - ale masz sny :szok::-D
Loleczka - ja z jakieś pół roku temu miałam stłuczkę :zawstydzona/y: wyszło, że z mojej winy ale do końca nadal nie jestem o tym przekonana:confused2: i też skorzystaliśmy z ubezpieczalni. Niefajna sytuacja dla obu stron :confused2:
Dobrze, że premia chociaż poprawiła Ci humor :rofl2:
 
Chrobek co za koszmar, my mamy kota i bez problemu zaakceptowała, ale raczej unika Maksa.
Loleczka, ale z tymi 100 zł to się udał facet, za taką szkodę i on taką marnotę proponuje?
ktr jak tam synek ?
Kapciusia współczuję.
A ja jestem zła na siebie bo jakąś godzinę temu przekazałam kurierowi 3 paczki, w dodatku to nowy kurier i nie wzięłam pokwitowana, no jak mogłam być taka głupia, mam nadzieję,że paczki normalnie dojdą. Ale to właśnie ta moja łatwowierność, jak pojechał to sobie uświadomiłam,że przecież powinien mi pokwitować .
 
Agata też mnie bardzo ciekawi gdzie ta wiosna :crazy: u mnie taki przenikliwy lodowaty wiatr, że zamarznąć można
Zazdroszczę inwencji do sprzątania garderoby :-) też się szykuję psychicznie do tego... ale kiedy coś z tego wyjdzie to nie wiem :-D
Aaaaa ja też chcę taki obiaaad :-)

Mąż mnie zmobilizował do sprzątania (spryciarz, zaakceptował moje liczne zakupy, po czym powiedział - no to teraz już nie masz wyjścia, musisz sobie na to wszystko zrobić miejsce:-D)

A na obiad zapraszam, bo mi dużo zostało;-)

wiecie co...widać, że ten dzień się jeszcze nie zakończył i nigdy nie wiadomo co się jeszcze może zdarzyć...właśnie sprawdziłam konto i wpłynęła mi premia roczna:szok::-D to chyba tak na poprawę humoru:-p

Gratulacje - jakie plany co do premii? jakieś zakupy?

Czesc dziewczyny:-)

Bylam dzis odebrac wyniki badan i musze wam powiedziec, ze okaz zdrowia jestem:-)

I mialam ostatnio glupi sen, a mianowicie snilo mi sie, ze moj kochany kot wszedl do lozeczka naszej coreczki z zaczal jesc jej nozke, wrrr masakra, chyba podswiadomie boje sie czy kot zaakceptuje nowego czlnka rodziny

Właśnie też mam obawy co do reakcji mojego kota. Jest przekochany, bardzo łagodny, nigdy nikogo nie udrapał! Ale cały czas mam schizy, że wlezie do łóżeczka i przydusi malucha. Hmmm... nie powinnyśmy chyba pisać czarnych scenariuszy;)
 
reklama
O! Widzę, że tu już ostre wyznania idą ;-) To ja też się przyznam ;-) Nazywam się Ania i nie wierzę w życie poza-forumowe ;-)

Loleczka - brr! I tak lepiej, ze wjechał, jak Ciebie w aucie nie było. Teraz taka ślizgawica, że łatwo sobie auto uszkodzić - Małżon dzisiaj odwiózł małą do przedszkola i w drodze powrotnej miał awaryjny zjazd na chodnik, żeby kolesiowi, który na końcu uliczki stał, bo skręcał w lewo w tyłek nie wjechać. Hamulec nic nie zadziałał, a Małżon i tak z zawrotną prędkością 20 km/h jechał ;-)
A koleś ładnie się zachował, że sam przyszedł.
No i gratki niespodziewanego wpływu na konto :-)

Kupciusia - współczuję :-(

Kasiarji - no to teraz już wiesz, skąd się wzięły młotki :-D Podziwiam za odwagę - ja bym się nie odważyła przed grupą przedszkolaków wystąpić. Lepiej mi się z dorosłymi dogadać ;-)

Ktr - jak synek? No i Ty? Mam nadzieję, że nie bierze Cię choróbsko?

A ja się cieszę, bo jutro rodzice mnie nawiedzą :-D Jupi! A tak mi smutno było, że same znów na weekend będziemy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry