reklama

Sierpień 2013

reklama
(...)
a ja chyba umiaru nie mam a z lakomstwa do piekla pojde :/ kupilam sobie sliwki suszone (z wiadomych powodow) no i kurcze takie dobre to cholerstwo ze teraz nie moge przestac jesc haha

To przecież śliwki dla zdrowia, no chyba że w czekoladzie kupiłaś, hehehe ;) a ja właśnie wróciłam ze sklepu i ponieważ nie mieli moich ukochanych krówek milanowskich, to kupiłam na próbę 2 opakowania z innych firm i jeszcze draże orzechowe, bo 100 lat nie jadłam :D
 
o rany...draze orzechowe :-D
ja cos czuje ze slodycze do konca ciazy to raczej w porcjach degustacyjnych :/

a te sliwki sa tak slodkie ze szok! ale jak zjem jedna to przynajmniej 10 pojdzie od razu :P
 
Witam popołudniu. Teraz czuje się bardzo ok. Dziewczyny miło mi bardzo, że się o mnie troszczycie. Mam tylko wrażenie, że albo moje posty gdzieś giną, albo zwyczajnie na nie nie trafiłyście i nie przeczytałyście. Rozmawiałam z moim lekarzem już kilka razy. Jest do środy na urlopie a ja mam w czwartek wizytę a nie mam ochoty iść do kogoś innego bo zwyczajnie nie czuję takiej potrzeby. Owszem te bóle są dokuczliwe ale koleś mi już tysiąc razy powtarzał, ze u wieloródek może się tak zdarzać (macica rozciąga się już 3 raz i to może powodować takie dolegliwości) więc czemu miałabym mu nie wierzyć? Zrobiłam badania moczu, żeby wykluczyć infekcję z tej strony, biorę leki, staram się wypoczywać jak mnie boli jeśli oczywiście mam taką możliwość, cały czas czuję ruchy dziecka więc czemu piszecie, że byście tego nie lekceważyły na moim miejscu? Czy ja to lekceważę? To, że nie lecę na izbę przyjęć czekać aż z łaski mnie zbadają i odeślą po zastrzyku z nospy do domu albo nie idę na wizytę do pierwszego konowała do którego się dostanę, żeby mnie wyszarpał za szyjkę macicy to jest lekceważenie? To jest moja trzecia ciąża i naprawdę zdarzały mi się w poprzednich różne sytuacje, jeździłam zwykle do szpitala i poza tym co opisałam powyżej nic mnie tam nie spotykało... Mam nadzieję, że chociaż część z Was to zrozumie i postąpiłaby tak samo.
 
Kasiunia, nie denerwuj się :) ja pamiętam, że pisałaś, że gadałaś ze swoim lekarzem, ale się zmartwiłam, że po nospie też Ci nie przechodzi. Absolutnie nie miałam intencji Cię pouczać, bo tak jak mówisz - to Twoja trzecia ciąża i wiesz co robisz. No i pomyślałam, że skoro będziesz w szpitalu u siostry, to może skorzystasz, bo ja patrzę swoją miarą - jestem panikarą trochę z natury, a trochę z racji braku doświadczenia i wolę na zimne dmuchać. Ja bym nie wytrzymała do czwartku.Trzymam kciuki, żebyś czuła się już ok, tak jak teraz :)

PS przyznaję, że umknęło mi, jeśli wcześniej o tym pisałaś, że czujesz cały czas jak Mała się wierci :)
 
Ostatnia edycja:
Maghdalena ja też się tym zmartwiłam, że nie przechodzi. Nadal się martwię i denerwuję tym, że mnie boli ale mam nadzieję, że nie jest skończonym idiotą ten lekarz i wolę żeby miał rację niż odkrył w czwartek, że mi się skraca szyjka czy jakieś inne historie. Poza tym zawsze głównym zaleceniem jest odpoczywanie i oszczędny tryb życia w takich sytuacjach więc staram się to w miarę możliwości realizować już teraz. Bardziej niż teraz i tak nie umiem;) Staram się racjonalnie podchodzić do sprawy. Jeśli nie zacznę krwawić czy coś innego niepokojącego nei wpadam w panikę.
 
ja się wyleguje w łózku-biore nospe 2 razy dziennie i leżę na tym lewym boku, mam nadzieje,że te bóle się już nie powtorzą Kasiarj -cieszę się,że lepiej się czujesz -odpoczywaj i będzie dobrze IzaV ja tez zajadam się sliwkami z wiadomych względów- jeszcze na te sprawy dobre jest kiwi i ananas
 
Kasiu to cale nieporozumienie chyba wynika ze zlego odbioru slowa pisanego. mimo ze jakis czas temu napisalas ze lekarz powiedzial ze to normalne, to wiedzac ze panikara nie jestes, 3ciaza etc jak ty pieszesz znow ze boli to mam wrazenie ze to musi byc okropny bol, a ty poprostu starasz sie go dzielnie zniesc :/ zawsze jest ryzyko ze lekarz ktory cie nie zna palnie jakas glupote, ale byc moze zrobi usg i cos wylooka (tfu tfu). mysle ze nasze posty wynikaja z tego ze boimy sie zeby nie doszlo do jakiegos nieszczescia i tyle. slowo "lekcewazenie" chyba nie koniecznie sie musialo byc odebrane w kontekscie, ze olewasz problem, tylko starasz sie nie doszukiwac wiekszego problemu, skoro lekarz sie tym nie przejal. byc moze to tylko macica daje ci sie we znaki, az kolwiek macica to miesien, i jak ten miesien sie rozciaga po raz trzeci to logiczniej byloby gdyby stawial mniej oporu i mniej bolal ... ale wiesz lekarzem nie jestem, nie jestem w twoim ciele, jesli bol jest znosny a do lekarza masz 100% zaufanie to przeciez wiesz co dla ciebie najlepsze - a my poprostu chyba panikujemy za ciebie
 
reklama
kasiarj-a ja napisałam że bym zadzwoniła do lekarza bo jak znam siebie to bym nie umiała być rozsądna i spanikowałabym odrazu, ale po przeanalizowaniu dochodze do wniosku ze masz bardzo fajne podejście do sprawy, jesteś spokojna a to dziecku na pewno bardziej pomoze niż stresowanie się i czekanie na wizytę na izbie przyjęć. Nie odbieraj nas źle, po prostu stajemy się tu sobie bliskie i jak nie odzywałaś się długo to już każda myslała o Twoim brzuszku :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry