Cześć Wam 
Dziub - trzymam kciuki, żeby za tydzień okazało się, że jednak wszystko jest dobrze!
Katherinne - pamiętaj, że teraz dzieciątko jest najważniejsze, jeśli zdecydujesz się pójść na zwolnienie, to przecież zrobisz to dla jego dobra, a nie dlatego, że nie chce Ci się pracować. Ja też pracuję z dziećmi, w pierwszej ciąży upierałam się, że chcę pracować. Ostatecznie ledwo wytrzymałam do końca trzeciego miesiąca. Prawda jest taka, że od maluchów możesz złapać wszystko - nie tylko różyczkę. A w ciąży może dodatkowo spaść odporność. Ja po 4 chorobach w ciągu niecałych 3 miesięcy dałam sobie spokój. I teraz nauczona doświadczeniem nie mam zamiaru zgrywać bohaterki :-) Zwłaszcza, że właśnie zaliczyłam już jedno chorobowe w tej ciąży...
Coś o kształtach było - u mnie waga stoi w miejscu ale w niektóre spodnie już się nie mieszczę
Jutro zamierzamy powiedzieć rodzinie o ciąży. Na razie dowiedział się nasz syn, ale nie przejął się za bardzo. Stwierdził tylko, że to ma być siostrzyczka
Dziub - trzymam kciuki, żeby za tydzień okazało się, że jednak wszystko jest dobrze!
Katherinne - pamiętaj, że teraz dzieciątko jest najważniejsze, jeśli zdecydujesz się pójść na zwolnienie, to przecież zrobisz to dla jego dobra, a nie dlatego, że nie chce Ci się pracować. Ja też pracuję z dziećmi, w pierwszej ciąży upierałam się, że chcę pracować. Ostatecznie ledwo wytrzymałam do końca trzeciego miesiąca. Prawda jest taka, że od maluchów możesz złapać wszystko - nie tylko różyczkę. A w ciąży może dodatkowo spaść odporność. Ja po 4 chorobach w ciągu niecałych 3 miesięcy dałam sobie spokój. I teraz nauczona doświadczeniem nie mam zamiaru zgrywać bohaterki :-) Zwłaszcza, że właśnie zaliczyłam już jedno chorobowe w tej ciąży...
Coś o kształtach było - u mnie waga stoi w miejscu ale w niektóre spodnie już się nie mieszczę

Jutro zamierzamy powiedzieć rodzinie o ciąży. Na razie dowiedział się nasz syn, ale nie przejął się za bardzo. Stwierdził tylko, że to ma być siostrzyczka
