• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

reklama
sorry przeczytac Was zdolalam ale odpisac nie ogarniam....kurde ze 2 osoby chyba tylko spamietalam..

KASICA i MONILA jeszcze raz wiele sil dla WAS i WASZYCH synalkow!

OLI sluchaj LANY, racje ma kobieta, choc ja tez jestem taka sorry za wrazenie GLUPIA MATKA POLKA, ale w pewnych sprawach dalam sobie na luz i tak musi byc! jesli chodzi o przeprowadzke to nie do pomyslenia ze hrabia tylko z walizeczka, no az mi sie cisnienie podwyzsza!!!! zaszantazuj go jakos czy cu! on MUSI CI POMOC!!!!
 
witam sie w super chłodny dzionek!!! nigdy nie myślałam, że ochłodzenie tak może uszczęśliwić ... no ale jak widać w ciązy gusta się zmieniają:shocked2::-)
naskrobalyście tu dziś nie miłosiernie - na trzy razy robiłam podejscie do czytania- i widzę dziś dzień narzekań na mężów no to ja też się dorzuce:-D
siedzi od poniedziałku w domu bo w pracy auto im sie zepsuło i mechanik zwodzi ich z dnia na dzień a oni bez auta to jak bez reki... no i sie chłop nudzi a znajac zycie od poniedziałku przez to będą po 12 h napier... żeby nadrobić zaległosci w terminach i dokonać zleceń- no to chciałam go zagonić do malowania pokoju a co tam niech sie nie nudzi no to sie wykręcił jak zawsze nawet sie ruszyc po farbe nie chce:wściekła/y:wrrr.. co za facet... chyba go postresuje, że po niedzieli sama wezmę sie za remont i poskacze po drabinie i pomaluje dwa pokoje a co mi tam:-)
co do troski ciązowej to na poczatku był do przesadny az męczący :crazy:az nie wytrzymałam i mu powiedziałam, że mnie tym dobija no to troche wyluzowal i tak od maja już troszke mniej upierdliwy w tych sprawach jest a czasem to nawet zachowuje sie jak by ciazy nie było!! Wczoraj to mi nawet pwoeidział ,że czym bliżej terminu jestem tym gorzej ze mną i cięzko ze mna wytrzymać!!!hehehehe:-Ddobrze mu tak niech troche pocierpi w tamtej ciązy wogóle sie mną nie przejmował i dokładał jeszcze problemów, stresow i łez to teraz niech ma ode mnie co nieco ciekawego !!! ale wredna jestem.....:zawstydzona/y:
wczoraj moj maluch mnie wystraszył - tak mi sie brzuch mocno napinal, że myslalam ze mi skory zaraz brak az bolało jak ciągło wziełam magnez nospe poleazałam i po jakiejs godzinie przeszło ale stracha napedzilo..... oby to nic złego nie wrozyło zza tydzien wzyta zobaczymy co tam sie dzieje:-(

megg to fakt połozna babka spoko ale musze przyznac, ze jak przysła do mnie pierwszy raz jak urodziłam bartka to wywarła na mnie odwrotne wrazenie i zastanawiam sie po cholorer ta bab ma do mnie przychodzić i truc.....ale z czasem okazała sie naprawde super, miła i wogole i choc mineło już prawie 5 lat to zawsze pamietała nas i nawet teraz jak zakladała karte to pamietała moj adres!
a co do opieki to sama sie zdziwiłam ze tak sie teraz pozmienialo i ona ma tyle obowiazkow wobec ciężarnych a u nas to wysyp na lipcas i sierpnia:-D to sie kobietka napracuje a potem nabiega do kazdej przez dwa miesiace:-D u mnie wsrod znajomych to chyba z 10 lasek z terminem lipiec/ sierpień:szok:to zalegniemy wózkami ulice miasta hehehehehe i co do okoła same dziewuchy tylko ja i kumpela chłopaczki i to poraz drugi:eek:...eh nie wazne wazne aby sie donosiły i zdrowe urodziły...

dobra alseczki miłego popłudnia uciekam sie szykowac i po młodego do przedszkola lece bo zaraz 14
papapa
 
właśnie wróciłam od maluszka i sytuacja wygłada tak że mały ma jakieś zmiany na płucach i dostaje antybiotyk. Bedzie go dostawał przez osiem dni, czyli kolejne dni nie pewności. :sad::sad::sad::sad::-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(
 
Karolap cieszę się, że kwestia długów znalazła, przynajmniej obecnie, korzystne dla Ciebie rozwiązanie:-)

Wróciłam przed chwilą z poczty. Przy okienku jedna pani, inna pani (na oko 50 lat) coś tam wypisuje sobie na kopercie przy stoliku. Pani stojąca przy okienku skończyła i już chce podchodzić do okienka ja a tu pani pięćdziesiąt lat zasuwa niczym nastolatka i wpycha się przede mnie. Grzecznie mówię, że teraz to chyba moja kolej i że ciężarną mogłaby puścić to nawet nie uraczyła mnie swoim spojrzeniem. Masakra jaka panuje znieczulica. Aż mnie wmurowało.

Zmykam na szkolę rodzenia i obczaić jak tam anulek się czuje:-)

Kasica trzymam kciuki razem z młodym, zaciskamy piąstki z całych sił aby wszystko się wreszcie Wam ułożyło.
 
witam
sie popoludniowo- deszczowo
leje u nas juz od ok godz
ciekawe kiedy przestanie
zaraz zabieram sie za przygotowywanie obiadku
czekam na mezusia, jak sie ciesze ze spedzimy razem weekend - oby tylko w weekend bylo ladnie zebysmy mogli np pospacerowac
 


Wróciłam przed chwilą z poczty. Przy okienku jedna pani, inna pani (na oko 50 lat) coś tam wypisuje sobie na kopercie przy stoliku. Pani stojąca przy okienku skończyła i już chce podchodzić do okienka ja a tu pani pięćdziesiąt lat zasuwa niczym nastolatka i wpycha się przede mnie. Grzecznie mówię, że teraz to chyba moja kolej i że ciężarną mogłaby puścić to nawet nie uraczyła mnie swoim spojrzeniem. Masakra jaka panuje znieczulica. Aż mnie wmurowało.

Zmykam na szkolę rodzenia i obczaić jak tam anulek się czuje:-)



Taaaaa,, mi w całej ciąży 2 razy ustąpiono miejsca w kolejce i oba razy były to młode dziewczyny...panie starsze nie uważają, że jest nam ciężko stać, bo im jest najciężej i im się należy, a Ty dziewczyno nawet jak zaczniesz rodzić to Cię nie przepuszczą, smutne, ale prawdziwe;-)

A na szkole się dzisiaj nie zobaczymy niestety, ale ćwiczyć z tym pessarem raczej nie powinnam, a siedzieć i patrzeć jak Wy ćwiczycie żadna przyjemność, a tak będziecie miały chociaż więcej przestrzeni:-)także ćwiczenia postanowiłam sobie odpuścić, będę na wykłady chodziła, chociaż też zależy jak będzie z moją kondycją i pogodą, bo szczerze to coraz bardziej mnie drażni brak klimy i męczarnia przez godzinę przy 35 stopniach w pomieszczeniu i 40 osobach...chyba zaczynam być marudna:-)Ale proszę poinformować koleżankę z ławki jak było...
 
Witam :-)
Oli powodzenia w przeprowadzce! Jak będziesz się pakować to może zapomnij spakować rzeczy swojego mężczyzny ;-)
Co do mężów: ostatnio jechałam autobusem z mężem i córką w wózku. Wsiedliśmy, wstała kobitka i mówi do mnie proszę sobie usiąść a mój mąż na to "nie, nie trzeba" :zawstydzona/y: myślałam że go wykopie z tego autobusu.... Czasami jak coś powie to szkoda słów...!

Rybka nawet jednej rzeczy jego nie zabieram, jeszcze czego. Spakowałam kuchni trochę, łazienki moich i małego ciuszków ;-) I zniosłam to z tego 4 p cały kombiak zapakowany

kurcze dziewczyny - ale sie pochwalilam łóżeczkiem - sprzedawca ma zawieszone konto, nie odbiera telefonów, a list przewozowy owszem jest ale w UPS powiedzieli ze towar jest nadal u nadawcy ;( Szlag mnie trafi :( to sie nazywa okazja :( dostalismy kase na lozeczko od tesciow i ciekawe skad teraz wezmiemy na drugie:(
Ewa też tak miałam z poduszką, ale doszła. Mam nadzieję, że nie stracisz pieniążków

kochane byłam wczoraj u maluszka i lekarka mnie załamała, bo powiediała że troche mu sie pogorszyło,że jakaś infekcja czy coś. I chyba jak narazie przeniesienie małego nie wchodzi w gre.

Kasica Monila

karolap super wieści:)

sorry przeczytac Was zdolalam ale odpisac nie ogarniam....kurde ze 2 osoby chyba tylko spamietalam..

kurde ale produkcja dziś :szok: też mam problem z odpisaniem wszystkim

witam
sie popoludniowo- deszczowo
leje u nas juz od ok godz

Karolap hm to po co ja się do Was pcham jak taka pogoda do du...y????
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry