mucha_nie_siada
Fanka BB :)
Karolaola, ja ominę?
dominic, ja nie dam rady? no proszę Was!
Jak jeszcze dane mi będzie być z brzuchem to jadę, chociaż to w pieruny daleko
. Jedyne co mi może w tym przeszkodzić to moja obecność na porodówce
lub mega rozklapiocha po porodzie 
dominic, ja nie dam rady? no proszę Was!

Jak jeszcze dane mi będzie być z brzuchem to jadę, chociaż to w pieruny daleko
. Jedyne co mi może w tym przeszkodzić to moja obecność na porodówce
lub mega rozklapiocha po porodzie 
Rano ciśnienie to chyba miałam 90/50 bo się dobudzić nie mogłam, a potem przyplątał się ból pleców (nerka? rwa kulszowa? cholera wie)...no i powalczyłam z nim cały dzień prawie. Sama nie wiem co pomogło, chyba najbardziej masaż męża. Najważniejsze, że przeszło, bo już miałam wizję izby przyjęć (bałam się, że to nerka)...brrrrrrr....