Laski co Wam tak spieszno do tych porodów ;-) Trzeba do 1 sierpnia zaciskać nogi to dłuższy macierzyński będzie......ja bym chiała.....termin mam na 4 sierpnia ale jakiś taki ruchliwy ten dzieciok i brzuch co chwila się stawia......co tam wrazie co na głowie postoję pare dni i nie wylezie hehehee
Ja pościeli nie ubieram jeszcze.....tatuś ubierze. A tak w ogóle to sobie zdałam sprawę że nie mam jeszcze wypełnień do pościeli
, bo te po F. gdzieś na działkę wywiozłam i teraz muszę kupić nowe.....ale póki co mam śpiworek i kocyk....chyba w sierpniu starczy
.
Co do porodu to ja odwrotnie jak Marcelina własnie muszę szybko okulistę zaliczyć mojego, żeby mnie zbadał i dał papier, że mogę rodzić SN. Bo gin mi mówi, że jak zobaczą moje denka to mnie zaraz na stół położą, bo bez kwitu od okulisty nikt nie zaryzykuje
......a szkoda mnie ciąć jak to drugi poród i synek gabarytowo taki jak pierwszy czyli chudziak.......a ja wolę SN, bo chyba bym oszalała z nerwów jakby mi mieli wbić szpilę w kręgosłup albo uśpić......ja panicznie boję się krojenia 
Ja pościeli nie ubieram jeszcze.....tatuś ubierze. A tak w ogóle to sobie zdałam sprawę że nie mam jeszcze wypełnień do pościeli
, bo te po F. gdzieś na działkę wywiozłam i teraz muszę kupić nowe.....ale póki co mam śpiworek i kocyk....chyba w sierpniu starczy
.Co do porodu to ja odwrotnie jak Marcelina własnie muszę szybko okulistę zaliczyć mojego, żeby mnie zbadał i dał papier, że mogę rodzić SN. Bo gin mi mówi, że jak zobaczą moje denka to mnie zaraz na stół położą, bo bez kwitu od okulisty nikt nie zaryzykuje
......a szkoda mnie ciąć jak to drugi poród i synek gabarytowo taki jak pierwszy czyli chudziak.......a ja wolę SN, bo chyba bym oszalała z nerwów jakby mi mieli wbić szpilę w kręgosłup albo uśpić......ja panicznie boję się krojenia 
Samopoczucie w sumie w porządku, tylko co raz cieżej już mi jest, ale myślę, że nie tylko mi;-)
) Zapraszam laseczki na grila i przez kilka godzin bede je torturowala zdjeciami mlodego, ciuszkami, poscielami i wszystkimi dzieciecymi gadzetami!
troche to nieprzyjemne...