Witam sobotnio w świecie słonic :-) jako, że i ja się czuję jak rzeczona

Gratuluje córeczek, może zeswatamy z moim synem później ;-) Ja wpadłam w szał zakupów. Aukcję przegrałam, ale i dobrze, bo w tesco jest wyprzedaż zimy i nakupiłam tam troszkę ciuszków. Do tego na allegro znalazłam babkę z mojego miasta, co ma nowe i uzywane ciuszki z Anglii i zamówiłam u niej kilka rzeczy

Powiem jedna, mój małżon tylko się śmieje jak widzi mnie w akcji i pyta czy już ma brać kredyt, czy jeszcze mamy na życie

A tak miedzy nami to się przyznam, ze sama nie przypuszczałam, że dziecko tyle kosztuje. Jakoś wcześniej nie przywiązywałam do tego wagi, ale też inne czasy były i finansowe i w ogóle.
Co do boleści ciążowych to ja (jak juz pisałam) cierpię na rozejście spojenia łonowego, a tu jest ból w kroczu, przy chodzeniu, jak długo posiedzę. Czasami np. po wizycie we wspomnianym wyzej sklepie nie moge podnieść nogi by załozyć majtki, czy cokolwiek. Najgorsze jest to, ze moje boleści miną dopiero po porodzie, o ile w ogóle miną. Więc nie martwcie się chwilowymi boleściami :-) pocieszcie się, że ktoś cierpi, może nie bardziej, ale na pewno dłużej.