reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

hej, co tu taka cisza...?
widzę, że wczoraj temat przewodni - problemy małżeńskie. może my jesteśmy trochę bardziej wymagające, bo chciałybyśmy mieć rodzinę idealną? i więcej dostrzegamy wad i problemów? ja zauważyłam u siebie silny syndrom wicia gniazda i chciałabym, żeby mój mąż też chciał ze mną budować solidne fundamenty naszego domu i rodziny, a tu co chwilę trach i coś się wali. bo on tego nie ma... niestety z facetami jak z dziećmi!

to sobie pofizolofowałam;-)

Bishopka a skąd wiesz, że masz to rozejście spojenia łonowego, jak to sprawdzić? bo ja mam takie objawy jak Ty i nie wiem o co chodzi, bo niby ciąża nie jest wysoko.

u mnie w ogródku już żonkile zaczęły kwitnąć i forsycja rozwinęła pąki. ja chcę już ciepełka!
 
Ostatnia edycja:
reklama
ja na razie prowadzę zagorzałą dyskusję z moim mężem na temat imienia dla naszego dziecka... oj ciężka to sprawa.

poza tym nie mam dzisiaj na nic siły i bym chciała, żeby ktoś mi dzisiaj ugotował obiad, ale o tym to raczej pomarzyć mogę...

chyba przez tą anemię mam tą ciągłą senność i brak siły.
 
Lenka5- no i pewnie ta pogoda robi swoje dodatkowo. Ciężko się ruszyć do czegokolwiek. A imię samo przyjdzie jak zobaczycie dzidzię.
Mi się udało wczoraj ugotować na 2 dni- jupi !
 
Witam i ja :-) Przykro mi, ale ja chyba jestem jedyna, która nie ma problemów małżeńskich :baffled: Może to dlatego, że swoje juz przeżyliśmy, a może i dlatego, że się dotarliśmy :-) w każdym bądź razie jest takie powiedzenie " miłość bez kłótni to jak zupa bez soli" więc się nie martwcie, wszystko się ułoży. Najważniejsza jest tylko "mądra" wymiana zdań, a nie zaczynać się kłócić o rozlane mleko, a kończyć na tym co było miesiąc temu. Ojej wymądrzam się :zawstydzona/y:nie, nie tak to nie miało wyglądać, napisałam tylko moje pierwsze myśli, chęć porady itp.
lenka5 wyczytałam to w książce, na internecie a mój lekarz potwierdził. Najlepiej jest to potwierdzić u ortopedy, ale ja nie mam jakoś ochoty tam iśc. Chyba, że przed samym porodem, gdyż rozejście spojenia (jak jest duże) może sie pogorszyć po porodzie SN, więc wtedy cesarka. Ale mój gin. mówił, że mam na razie się tym nie przejmować, bo nie jest jeszcze bardzo źle. Ja się chyba juz przyzwyczaiłam do tych boleści, a może nauczyłam sie z nimi zyć. Wszak starość nie radość.
Powiem Wam dziewczynki, że calkiem inaczej się chodzi w ciąży jak sie ma 20 lat, a całkiem inaczej po 30 :blink:
 
hEJ!!!HEJ!!!!
Witam się niedzielnie.:-)Byłam dziś na pół godzinnym spacerku chyba 1 raz od miesiąca leżenia,wróciłam i leżę dalej:tak:.Pogoda ładna -słonko świeci tylko wiaterek zimny.Będe uskuteczniać raz w tygodniu w niedzielę taki krótki spacerek na pół godzinki,a tak leżenie plackiem.
Jeśli chodzi o problemy małżeńskie o których pisałyście to współczuję serdecznie :-(-do grona nie dołączę ,bo nie mam i nigdy nie miałam żadnych problemów małżeńskich i mam nadzieję ,że mieć nie będę.Jesteśmy parą od ponad 13 lat a małżeństwem prawie od 12 i zawsze było super-jakaś tam mała wymiana zdań się zdarzała,przecież zdarzają się w najlepszych związkach ,ale nie były to jakieś wielkie kłótnie,a teraz gdy jestem w ciąży i jeszcze takiej zagrożonej to nawet nie ma ostrzejszej wymiany zdań-mąż obchodzi się ze mna jak z jajkiem ,wszystko robi sam :sprząta ,gotuje ,robi zakupy.Wczoraj zrobił generalne sprzątanie mieszkanie zawsze mamy takie w każda sobotę i jeszcze umył cały balkon i okna w całym mieszkaniu.Już tak mi jest go szkoda ,bo czasami już widze,że jest tak zmęczony ,że ledwo na oczy patrzy a przecież jeszcze pracuje wozi córkę na basen i angielski po 2x w tygodniu i ją z powrotem przywozi,ale za 3 i pół miesiąca będe mogła mu pomóc jak urodzi się maleństwo,podzielimy obowiążki:tak:
 
Ostatnia edycja:
Z tego wszystkiego zapomniałam się Wam pochwalić, ze wczoraj dokonałam zakupów na siebie :happy2: nie wiem co przyjdzie, bo to z allegro, ale zamówiłam spodnie rybaczki i dresowe i dwie bluzki, takie ze stópkami i napisem puk puk, na brzuchu :-) A tak kobieta co o niej pisałam kiedyś, co ma ciuszki na allegro to ma naprawdę super rzeczy. Nie wiem czy można wklejać tu linki z aukcji, bo bym Wam wkleiła kurteczkę i taką bluzę dwustronną, co u niej kupiłam.
 
ja też nie narzekam na mojego dziada :cool2: jest guuupi ale pokażcie mi nie głupiego faceta :-D

witam niedzielnie.. byłam na mega długim spacerze z psami i teraz nogi bolą aż po samą D.. a zaraz na zakupy i na sernika do teściowej :)
 
reklama
Heloł!!

Jak tam brzuchatki?:-) Humor mi dopisuje, ale jestem mega zmęczona i nie wiem po czym:baffled: Nic nie robiłam wielkiego, wczoraj trochę poprasowałam, dziś ociupinkę, obiad i normalnie klops. Ale zamierzam jeszcze zrobić gofry. Mąż wczoraj po Warszawie jeździł w poszukiwaniu frużeliny, no to nie mogę go "olać".

Co do problemów małżeńskich? Hmmmm... Kłótnie od czasu do czasu nic nie znaczą. Psują tylko nerwy i atmosferę, ale z chłodnego punktu widzenia to nie problemy. Zresztą - idealny facet to jak kosmita, wszyscy o nich słyszeli, ale nikt nie widział.
Lana, mąż stanął na wysokości zadania. Medal dla niego.:tak:
Marcelina, weź no trochę świstnij tego sernika teściowej i podeślij. Posmakowałabym:tak:
Bishopka, dawaj linka. Raczej można.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry