• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

Pflaume, macica rozciąga się prawie do końca ciąży, ma prawo coś jeszcze ciągnąć i boleć. Mi też się śniło, że urodziłam wcześniej, dokładnie w 36 tyg. A kiedy masz wizytę?

PFLAUME dopiero zauwazylam ze mamy termin na ten sam dzien , mzsle ze Twoje objawy sa normalne, rozciagamy sie oj rozciagamy i tak byc musi

Pfaume wszystko sie rozciaga caly czas, macica powieksza sie wraz z rosnacym maleństwem :)). Mnie dzis od rana żebra az bola tak mi miejsca brakuje chyba na żolądek ;))


Dziewczyny, to mnie pocieszyłyście:-) To jednak jest macica i więzadła, bo wczoraj nie mogłam kichnąć ani kaszlnąć. Czuję się jak bym miała zakwasy… coś miałam takiego na początku 2 trymestru. Takie są uroki ciąży, ale później będzie wielka nagroda;-)

Szuszu, wizytę mam w piątek. Już bliżej niż dalej.

Susumali, fajnie. Ciekawe, która z nas pójdzie pierwsza? Ja mam cesarkę, więc u mnie to będzie trochę wcześniej. Mam nadzieję, ze dzidzi nie będzie się spieszyć i poczeka chociaż do sierpnia...:-p Sama jestem wcześniakiem z 31 t.c.

Cieszę się, że nie tylko ja mam, takie schizy, raźniej mi.

Z tego co czytałam, to większość ma już wyprawkę kupioną chociaż częściowo. A ja nie mam jeszcze nic (oprócz skarpetek) Mój mąż najchętniej już by buszował po sklepach. Ja chcę się wstrzymać co końca czerwca… Poza tym my jeszcze nie wiemy co będzie. W piątek się zapytam kiedy możemy zrobić USG…

Saga, życzę poprawy humorku
 
reklama
Witajcie :-)
Też mnie wczoraj bóle podbrzusza lekkie dopadły a do tego mysli o przedwczesnym porodzie - widzę, że nie jestem sama. W mojej pracy zajmuje się dziećmi urodzonymi od 25 t.c. (niepełnosprawnymi) i tak mniej więcej od tego momentu, gdy weszłam w 25 tydzień walczę ze schizami...ale walczę dzielnie i się nie poddaję....moje urodzi się w sierpniu :tak:

I chyba wreszcie dopadły mnie chęci wicia gniazda, bo kupiliśmy wczoraj łóżeczko, materac i becik :-D Już się nie moge doczekac kiedy je przyslą...Ktoś pisał, że się w 3000 z wyprawką zmieścił - tylko pogratulowac takiej kwoty. Ja się za głowę łapię jak widzę co i za ile jeszcze muszę kupić.

Devi też czekam na taki sen z moim synkiem w roli głównej :-) Może już niedługo.

No i dołączam do wszystkich, którym się marzy polskie morze w czerwcu - też bym chciała pojechać i mam nadzieję, że sie uda i pogoda dopisze lepiej niż w weekend majowy.
Miłego dzionka życzę!
 
ooo a odnośnie morza, nie wiem jak wy, ale ja mam kilka km ;-) myślicie ze będzie można w naszym stanie w czerwcu pokonać 500km samochodem (oczywiście mąż prowadzi ;-) nie będzie to jakoś ryzykowne?
 
Mlodam najlepiej spytać gina czy nie widzi przeciwskazań. My do rodziny na Święta jechaliśmy prawie 500 km w jedną stronę. Gin zalecił częste postoje, spacerki, zmianę pozycji no i obniżone oparcie, żeby brzucha nie uciskać. Dałam radę, ale szczerze mówiąc była to bardzo męcząca podróż.
Nad morze chcemy jechać najbliżej jak się da (około 200km) a i tak nie wiem czy jednak nie zrezygnuję, dlatego na razie niczego nie rezerwujemy.
 
mlodam wszystko zależy od Twojego samopoczucia i tego co lekarz zaleci. Ja też jechałam ponad 500 km w jedną stronę na święta ale ja się w podróżny czułam dobrze, nawet prowadziłam. To jest indywidualna kwestia, którą najlepiej omówić z lekarzem. A jak nie wypali morze to zawsze można poszukać czegoś bliżej co wcale nie musi być gorsze wiec głowa do góry ;-)
susumali nie przesadzaj, odetchnij trochę i uważaj na siebie.
 
uffff próbuję Was tu nadrobić od kilku dni i jeszcze mi się nie udało, dlatego częściej jestem na wątkach tematycznych.
Trochę miałam problemów ostatnio (tak jak szuszu pisała) nie związanych z ciążą i stąd moje zniknięcie.

Co do podróży to mnie za miesiąc może czekać przeprowadzka nad morze właśnie. I zamierzam dojeżdżać na wizyty do mojego gina :-) i na cc też zamierzam tu przyjechać. A w między czasie dziecko do rodziców ponad 500 km zawieść, hm to dopiero może być lekkomyślne ale ja bez mego gina nie rodzę :-)
 
Co do podróży to mnie za miesiąc może czekać przeprowadzka nad morze właśnie. I zamierzam dojeżdżać na wizyty do mojego gina :-) i na cc też zamierzam tu przyjechać. A w między czasie dziecko do rodziców ponad 500 km zawieść, hm to dopiero może być lekkomyślne ale ja bez mego gina nie rodzę :-)
To dopiero szaleństwo ;-) !
 
reklama
OLI mowisz powaznie?:szok::confused:

No ja wlasnie tyle dzis sie nalatalam ze tak mnie kregoslup boli nie mowiac ó kroczu....:baffled::baffled: wiec leze sobie teraz........
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry