Blackberry
Fanka BB :)
HMMM...aż mi się wierzyć nie chce!!!Jestem pierwsza! A czytam Wasze posty już dobre pół godziny! Ni cholery nie mogę spać zwłaszcza jeśli Małż wstanie, a dzisiaj pojechali z moim tatą na ryby...zbiórka w domu moich rodziców o 6 więc po 5 wymeldował się z ciepłego łóżka i nie śpię!
Marcelina ja kiedyś o tym pisałam - też sądziłam ze 75 glukozy to pikuś - nie wpadłam na to że to 75g rozpuszczone w ciepłej wodzie 300ml...
Wczoraj się dowiedziałam, że kolejna kumpelka w ciąży - w sumie jest nas już 4...z tego 3 rodzimy w wakacje, szkoda, że 4 dzidzia nie będzie ten sam rocznik, ale i tak będą w podobnym wieku.
Aaa zapomniałam dodać ja mam w pasie 102cm - czyli ponad 30 mi przybyło, ale ile dokładnie nie wiem, bo nie mierzyłam się zbytnio przed ciążą. Przy moim 160cm wzrostu wygląda to... Niedługo łatwiej mnie będzie przeskoczyć niż obejść. Czuję się jak słoniątko - spociłam się przedwczoraj jak mysz kościelna przy malowaniu paznokci stóp - jaja jak berety - prawą jeszcze dawałam radę, ale lewą to po 1 paznokciu...
Jestem coraz bardziej poirytowana - również za sprawą mojego męża. Fantastyczny facet, zawsze twierdził, że bardzo mu się podobają kobiety w ciąży...życie to chyba jednak zweryfikowało - ma wobec mnie wyłącznie instynkty opiekuńczo-ojcowskie - już zaczynam do niego mówić -"Dobrze tato".
Jak się domyślacie wiąże się to z również z brakiem seksu od 3 tygodni...czasem sugeruję, rzucam podteksty a tu nic...no cóż ja go zmuszać nie będę...tylko jak tu znaleźć kochanka będąc w 7 miesiącu...??? 
Marcelina ja kiedyś o tym pisałam - też sądziłam ze 75 glukozy to pikuś - nie wpadłam na to że to 75g rozpuszczone w ciepłej wodzie 300ml...
Wczoraj się dowiedziałam, że kolejna kumpelka w ciąży - w sumie jest nas już 4...z tego 3 rodzimy w wakacje, szkoda, że 4 dzidzia nie będzie ten sam rocznik, ale i tak będą w podobnym wieku.
Aaa zapomniałam dodać ja mam w pasie 102cm - czyli ponad 30 mi przybyło, ale ile dokładnie nie wiem, bo nie mierzyłam się zbytnio przed ciążą. Przy moim 160cm wzrostu wygląda to... Niedługo łatwiej mnie będzie przeskoczyć niż obejść. Czuję się jak słoniątko - spociłam się przedwczoraj jak mysz kościelna przy malowaniu paznokci stóp - jaja jak berety - prawą jeszcze dawałam radę, ale lewą to po 1 paznokciu...

Jestem coraz bardziej poirytowana - również za sprawą mojego męża. Fantastyczny facet, zawsze twierdził, że bardzo mu się podobają kobiety w ciąży...życie to chyba jednak zweryfikowało - ma wobec mnie wyłącznie instynkty opiekuńczo-ojcowskie - już zaczynam do niego mówić -"Dobrze tato".
Jak się domyślacie wiąże się to z również z brakiem seksu od 3 tygodni...czasem sugeruję, rzucam podteksty a tu nic...no cóż ja go zmuszać nie będę...tylko jak tu znaleźć kochanka będąc w 7 miesiącu...??? 
Ostatnia edycja:

Dotarliśmy na 15, o 19 wyturlaliśmy się z ikea z dwoma wózkami wyładowanymi po brzegi. Jak my to do mojego golfika upchnęliśmy to sama się dziwię. Na 22 bylismy na budowie, zostawiliśmy tam zakupione graty i przez 23 wylądowałam w końcu w domu. Stopy i dłonie spuchły mi masakrycznie i odpadłam od razu po przyłożeniu głowy do poduszki. Ale dzięki temu mam zajeb..... stół do jadalni z kompletem pasujących krzeseł (rozkłada się i ma super schowki co mnie urzekło bo zależało mi na czymś co zajmuje mało miejsca ale w razie "w" może tam ileś osób usiąść)) , stolik i krzesła na taras, stolik do salonu, fotel dla mojego mena do biurka, całę multum pierdów w stylu patelnia, narzuty, jakieś pojemniczki. Słowem okropna podróż ale bardzo udane zkupy:-) Dzisiaj zasuwam do Agaty po łóżko, sofę i pewnie coś tam jeszcze. No i sluchajcie, moje mieszkanie wygląda odlotowo. Już prawie wszystko skończone, wczoraj pierwszy raz zaznaczyłam teren sikając we własnym kibelku!
Zaczęłam płakać przez sen a mój M. podszedł przytulił mnie a ja kazałam mu odejść