• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

heloo kochane :-)
Lana ja wczhodze jutro w 8 miesiac:szok::-) Tobie z tej okazji gratuluje :-D
Wlanie nie ma ktos namiaru na Muche????????/
Dominic życze bezbolesnej rekonwalescencji reki i rwy:-)
ANkaaaaaaa cholewcia przykro mi ze cos wyszlo jednak nie tak ale trzeba wierzyc ze bedzie dobrze teraz jest taka medycyna ze na prawde potrafia wiele zdzialac nawet w ciazy... 3 mam kciuki :*
Szuszu przykro mi z powodu przyjaciolki...;/
Duzo dziewczyn sie nie odzywa martwi mnie to Nadzieja calkiem sie wylaczyla po drodze mialam z nia kontakt poza bb ale cisza po wiadomosciach bede probowac dalej, pytalam ostatnio o Monile wiadomo jak u nich???
Ja dzis po dentyscie zakupach siedze i czekam na meza w sumie musze obiad za jakis czas zrobic a straszliwie mi sie nie chce;/ dwie osoby dzis do mnie Ty nawet nie masz zadnej plamki na twarzy w ciazy z niedowierzaniem hmm nie wiem czy to jakas norma??? ja jakos specjalnie sie nie zmienilam poza tym ze beczka ze mnie i zyczliwych nie brakuje ale mam ich w D***, mam zapytanie troche intymne czy Wy tez sie tak pocicie w kroczu jak duzo chodzicie czy cos???Ja mam porazke bielizne nawet jak mam wkladki musze zmieniac 2-3 razy dziennie...
Co dolegliwosci mnie sie odnowila kontuzja z przed roku i nie umiem za bardzo chodzic poza tym zgaga i kregoslup a tak tez nie moge narzekac byle do przodu a w zasadzie do porodu:p
No przeziebienie nie odpuszcza;/
 
reklama
a Mucha pewnie szaleje i nie ma czasu :P mam nadzieję :(

witam się dowcipnie.. zabija mnie ta pogoda.. jeszcze tylko jutro do pracy na 4 godz i święty spokój !!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
sagaa- ja w kroczu sie nie poce, raczje mam nadmiar upławów zwiazanych z ciagłymi infekcjami co tez wiaze sie z tym ze w ciagu dnia musze wymienic wkladke
 
Devi ja nie mam uplawow poki co odpukac bo pozbylam sie chyba infekcji ostatnio juz nawet nic nie dawala dowcipnego wiec gra gitara ale, wiadomo wkladki wymieniam ale majciochy mam co chwila mokre jak chodze ruszam sie itd.
Marcelinaa dobrze ze sama nie jestem tak sobie pomyslalam jeszcze ze moze to wody si sacza ale w nocy by tez mogly odchodzic a mam sucho zawsze wiec to na pewno pot;/ :zawstydzona/y:
 
Aanka84 trzymam kciuki aby Twoje zmartwienia się rozwiały. Inaczej nie mogę Cię pocieszyć a poza tym nawet gdyby każda pisała, że masz się nie martwić to nic nie da. Tak czy owak zaciskam z całych sił piąstki aby okazało się, że jest ok.

Sagaa ja bardziej niż w kroczu moknę pod cyckami. Generalnie cała pocę się bardziej i chodzę jak kaczka a gdzie tam poród?:szok: A teraz to chyb najbardziej pocę się pod gipsem ale jestem szczęśliwa, że już po i że będzie coraz lepiej;-)
 
aanka84-bardzo mi przykro :-(nie wiem co Ci napisać .Trzymaj się kochana -mam nadzieję ,że wszystko będzie dobrze i TRZYMAM ZA WAS KCIUKI !!!!!!
SAGA-JA RÓWNIEŻ CI GRATULUJĘ!!!! 8 mies.:-)
Co do pocenia to ja się okropnie pocę w nocy :majtki i koszulka cała spocona-msakra jakaś:wściekła/y:
 
Co do pocenia się to ja się cała zlewam potem :(

Poza tym chodzę sobie teraz do szkoły rodzenia i... jest gorzej niż przed zajęciami. Wcześniej byłam w miarę spokojna, jak sobie posłuchałam o tym wszystkim, zaczynam myśleć o cesarce "na życzenie" w jakiejś prywatnej klinice - nie mam wskazań i nie chce mi się tego wszystkiego załatwiać, nie mam do tego siły. Posłuchałam sobie prawdziwego koszmaru - tych wszystkich jęków dobiegających z sal porodowych (niestety trzeba przejść obok tego korytarza żeby się dostać do sali w której są zajęcia), tego - nazwijmy to po imieniu - wycia rodzących kobiet.
Ja naprawdę nie czułam strachu do czasu wysłuchania tych odgłosów - pewnie przesadzam ale to wszystko jest takie... hmmmm..... zwierzęce, nieludzkie. Nie wiem czy to przetrwam, nie umiem zaakceptować tego, że nagle stajemy się takim... zwierzątkiem, które nie panuje nad odruchami. Zaczynam rozumieć, dlaczego kobiety z krajów mniej skażonych cywilizacją mają łatwiej - my mamy wpojone tyle ograniczeń dla naszej natury i cielesności, że trudno jest zaakceptować moment w którym przestajemy nad sobą panować. Dobra, nie zanudzam, ale musiałam to z siebie wywalić. Idę przeglądać ofertę prywatnych klinik.
 
Dziekuje dziewczyny za slowa otuchy. Musimy dac rade nawet jakby bylo zle, tak jak mowia lek z Bialegostoku. Jutro tak jak pisalam jade do wawy na konsulatacje i mam nadzieje ze powiedza ze bialystok sie myli a jak nie to sa teraz operacje i jakos wyjdziemy na prosta. Podejrzewaja wynicowanie pecherza albo przetoke,torbiel wrrrrrr...... do prof jestem umowiona na 14.06 bo teraz jest na urlopie i juz nie przyjmuje w szpitalu bielawskiego(cos takiego) ide prywatnie na wizyte. Kurcze na kazdym usg bylo oki a tutaj rach ciach i zle.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry